Foto: Tour of Austria

Ekipa Israel Start-Up Nation planuje już swój sezon 2020. Według najnowszych doniesień, nowy twór w World Tourze wystartuje w Tour de France z dwoma liderami.

Przejęcie licencji zespołu Katusha – Alpecin otworzył przed Israel Start-Up Nation wiele nowych możliwości. Jedną z nich jest start w Tour de France, o którym marzą właściciele wszystkich kolarskich zespołów na świecie. Co ciekawe, włodarze ekipy z bliskiego wschodu zdecydowali o starcie w Wielkiej Pętli z dwoma potencjalnymi liderami.

Pierwszym z nich, zgodnie z przewidywaniami, będzie Daniel Martin. Irlandczyk, po przeciętnej przygodzie z UAE Team Emirates, z pewnością będzie chciał udowodnić swoją wartość, co z pewnością wyjdzie na dobre jego nowemu pracodawcy. Drugim z liderów będzie z kolei Ben Hermans. Doświadczony Belg jest już częścią Izraelskiego projektu od kilku lat. W międzyczasie udało mu się zanotować kilka bardzo solidnych rezultatów, które z pewnością pozwoliły mu zbudować bardzo silną pozycję w zespole.

Co ciekawe, pozycja jednego z liderów, którą ma otrzymać Hermans, będzie pierwszą szansą dla Belgów na solidne miejsce w klasyfikacji generalnej od zakończenia kariery przez Jurgena van den Broecka. Były kolarz Lotto najlepiej wspomina z pewnością sezon 2012, kiedy to zakończył wyścig na czwartym miejscu (w wynikach z 2010 roku widnieje jako trzeci kolarz generalki, lecz w bezpośredniej walce był piąty).