fot. parkhotelvalkenburg

Kolarka drużyny Parkhotel Valkenburg Sofie De Vuyst, która ma pozytywny wynik próbki A, poprosiła o zbadanie próbki B, licząc na to, że zostanie oczyszczona z zarzutów dopingowych. 

32-letnia De Vuyst potwierdziła w poprzednim tygodniu, że otrzymała pozytywny wynik kontroli antydopingowej w próbce A. Po zwycięstwie w Brabanckiej Strzale Belgijka była kojarzona z drużyną Mitchelton-Scott, ale teraz zamiast myśleć o nowym pracodawcy walczy o oczyszczenie swojego imienia, bowiem w jej moczu wykryto sterydy. Jeśli wynik z pierwszego badania zostanie potwierdzony, grozi jej zakaz startów nawet do czterech lat.

– Podjęliśmy decyzję o sprawdzeniu próbki B, chociaż nie spodziewamy się po tym wiele. Szansa, że wykaże ona coś innego jest mała, ale korzystamy z wszystkiego, co może udowodnić niewinność Sofie

– poinformował za pośrednictwem belgijskich mediów Bart De Clercq, były kolarz i jednocześnie partner życiowy De Vuyst. Dodał jednocześnie, że jego partnerka czuje się źle z werdyktem, który otrzymała, dlatego chce maksymalnie ograniczyć swoją obecność w mediach.

Drużyna Parkhotel Valkenburg, z którą Sofie De Vuyst ma ważny kontrakt do końca bieżącego roku, a więc zaledwie miesiąc, zawiesiła ją natychmiast po tym, jak otrzymała wynik próbki A.

Feralna dla belgijskiej kolarki kontrola antydopingowa miała miejsce poza rywalizacją we wrześniu bieżącego roku, dokładnie tydzień przed MŚ w Yorkshire.