Foto: PhotoGomezSport2019

Kolumbijczyk Nairo Quintana po odejściu z Movistaru oraz dołączeniu do ekipy Arkéa Samsic rozpoczyna nowy etap swojej kariery. Francuska drużyna ma pomóc mu spełnić jego marzenie o maillot jaune.

Jednym z głównych powodów odejścia 29-latka z ekipy Movistaru był brak pełnego wsparcia ze strony drużyny zwłaszcza podczas dwóch ostatnich edycji Tour de France. Ma to się zmienić w nowym środowisku, w którym się znajdzie. Jednak kolarzem walczącym w Wielkich Tourach we francuskiej drużynie dotychczas był Warren Barguil. O współpracy z nim Quintana opowiedział w wywiadzie dla Le Telegramme.

Warren jest bardzo wyrazistym zawodnikiem. Jestem przekonany, że moje przybycie do zespołu da mu nieco spokoju i będziemy dzielić się wspólnie odpowiedzialnością za wyniki drużyny. Jestem pewien, że będziemy się ze sobą dogadywać

– powiedział Kolumbijczyk.

Po tegorocznym ósmym miejscu w klasyfikacji generalnej „Wielkiej Pętli” i pełnych kontrowersji decyzji taktycznych zespołu podczas tego wyścigu nie dziwi decyzja Quintany o zmianie otoczenia. Jednak pewnym zaskoczeniem był fakt wyboru francuskiej drużyny, która nie należy do grona ekip World Tour.

Jedni zrozumieli mój wybór, inni nie. Przychodzę tutaj z radością, uśmiechem i motywacją. Nigdy nie wyobrażałem sobie, że będę jeździć we francuskiej drużynie, ale Yvon Ledanois, który był kiedyś moim dyrektorem sportowym. On skontaktował się ze mną wiosną bieżącego roku i przedstawił Emmanuelowi Hubertowi (generalny menedżer zespołu). On przekonał mnie abym przyszedł do drużyny. Sposób w jaki przedstawił mi swoją wizję dał mi wiele spokoju. Jeśli chodzi o Movistar nie czułem się tam nieszczęśliwy, ale też nie mogę powiedzieć, że byłem szczęśliwy. Tak się zdarza w życiu. W pewnym momencie musisz otworzyć oczy i spojrzeć naprzód. To sprawiło, że opuściłem Movistar, gdzie spędziłem 8 ostatnich lat. Potrzebuje wyzwań. Mam w sobie wiele chęci

– przyznał 29-latek.

Głównym celem dla zwycięzcy Giro d’Italia i Vuelta a España w nadchodzącym sezonie ma być „Wielka Pętla”, którą trzykrotnie kończył na podium.

Tour de France będzie moim celem numer jeden. Będę celować w miejsce na podium. Jestem do tego zdolny. Wokół siebie będę mieć mocny zespół, spróbuje wygrać wyścig. Myślę, że to możliwe. Oprócz „Wielkiej Pętli”, chciałbym błyszczeć na wszystkich wyścigach rozgrywanych we Francji. Pierwszym celem na wiosnę będzie Paryż-Nicea. Teraz jestem częścią francuskiej drużyny. Po Tour de France chce pojechać w Igrzyskach Olimpijskich. Dumą dla mnie będzie reprezentowanie mojego kraju w Tokio

– zakończył Kolumbijczyk.

Nie wiemy jak Nairo Quintana zaaklimatyzuje się w nowym zespole. Pewnym problemem może być bariera językowa we francuskim zespole. Jednak kierownictwo ekipy pozyskując jego brata Dayera oraz rodaka Winnera Anaconę może sprawić, że ta adaptacja będzie znacznie łatwiejsza. Jeśli Kolumbijczyk odnajdzie swoją formę z najlepszych lat może powalczyć o najwyższe cele w przyszłorocznym Tour de France, którego trasa będzie sprzyjać prawdziwym góralom.