Fot. ©Tim De Waele/ Getty Images

21-letni Amerykanin Ian Garrison od nowego roku dołącza do drużyny „Watahy”, która bez wątpienia jest świetnym miejscem do rozwoju utalentowanych zawodników.

V-ce mistrz świata młodzieżowców w jeździe na czas z Yorkshire swoje ostatnie trzy lata spędził w Hagens Berman Axeon, czyli drużynie prowadzonej przez Axela Mercxa. Ten pobyt oraz jego sukcesy zaowocowały podpisaniem dwuletniego kontraktu z zespołem prowadzonym przez Patricka Lefevera. O przyszłości Amerykanina w zespole opowiedział w wywiadzie dla Velonews dyrektor sportowy ekipy Brian Holm:

„Jest kompletnym kolarzem, może zrobić wiele podczas klasyków w Belgii, jest w stanie rozpędzić „sprinterski pociąg”, a nawet powalczyć w klasyfikacji generalnej. To trochę potrwa zanim zdecyduje w jakim kierunku chce iść. Jeśli jest bardzo dobry, może mieć taki sam dylemat jak Alaphilippe czy Kwiatkowski w przeszłości. Czy dobrze sobie poradzi na brukach? Albo czy będzie rozwijać się w kierunku klasyków typu Liege-Bastogne-Liege? A może będzie szlifować jazdę w górach i walczyć w „generalkach”? Nie wiemy jeszcze w którym kierunku będzie zmierzać. Prawdopodobnie Kwiatkowski do dziś nie wie co jest dla niego najlepsze. Jeśli chodzi o Garrisona pomożemy mu zdecydować, w których klasykach flandryjskich czy ardeńskich powinien się specjalizować.

– powiedział 57-letni Duńczyk.

Holm zwraca, również uwagę, kto będzie odpowiedzialny za wyniki zespołu w sezonie 2020 oraz o oczekiwaniach względem Amerykanina.

„Starsi kolarze z większymi kontraktami będą musieli zdejmować presję wyniku z młodszych kolarzy. Mamy parę pomysłów na temat jego kalendarza startów, jednak przede wszystkim damy mu możliwość rozwoju, tak jak dajemy go naszym wszystkim zawodnikom. Nie będzie paniki ani presji. Jeśli będzie w stanie pewnego razu pojechać po zwycięstwo wszyscy będą szczęśliwi.”

– zakończył dyrektor sportowy Deceuninck – Quick Step.

Bez wątpienia belgijska drużyna na przestrzeni lat wypromowała wielu kolarzy i pokazała, że środowisko, które stwarza, sprzyja rozwojowi. Porównanie młodego Iana Garrisona, który jest również mistrzem USA w jeździe na czas, do Juliana Alaphilippa i naszego „Kwiato” jest bardzo nobilitujące. Pokazuje, że być może tak jak nasz mistrz świata z Ponferrady będzie świetnie odnajdywał się w każdym terenie. Jednak w pewnym momencie jego kariery prawdopodobnie będzie zmuszony wybierać, w czym chce się specjalizować.