fot. La Telegramme

Choć ekipa Vital Concept jest jedną z najsilniejszych w drugiej dywizji, jej szefostwo wciąż nie jest do końca zadowolone z osiąganych rezultatów. W rozmowie z cyclingactu więcej na ten temat powiedział sam szef zespołu, Jerome Pineau.

Jak wiadomo, zespół Vital Concept został założony w 2018 roku z celem szybkiego awansu do cyklu World Tour. Niestety póki co Jerome Pineau, mimo mocnego składu notującego wiele solidnych rezultatów, nie jest w stanie zmieścić się w gronie najmocniejszych ekip na świecie. W szczególności ciężki okres przychodzi teraz, kiedy to licencje dla 19 najmocniejszych zespołów zostały przyznane na kolejne 3 lata.

Co prawda w sezonie 2019 zaliczyliśmy więcej zwycięstw niż przed rokiem, lecz frustracja jest niewyobrażalna. Gdyby wszystko poszło po naszej myśli, spokojnie rywalizowalibyśmy z ekipą Total Direct Energie o triumf i prawo do startów w wyścigach World Tour w sezonie 2020. Niestety Pierre Rolland uszkodził nadgarstek, Cyril Gautier też kilkukrotnie leżał na początku sezonu, Jimmy Turgis dwa razy złamał obojczyk, a Artur Vichot od Paryż – Nicea walczył z mononukleozą

– powiedział Pineau.

Jak wiadomo, zasady gry od przyszłego roku bardzo mocno się zmieniają. Świadomy jest tego także szef Vital Concept, który ponownie musi liczyć na łaskę organizatorów i… skuteczność Bryana Coquarda.

Pozytywem jest fakt, że Bryan Coquard odniósł więcej sukcesów. Cały czas uczymy się chronić go jak najlepiej i zaczyna to przynosić efekty. Dobrze by było przejść z nim teraz do wyścigów World Tour z naciskiem na Wielkie Toury. Wiem jednak jak sprawa się ma. Znów liczę na zaproszenia, szczególnie od ASO na Tour de France, ale nie jestem ich pewien. Będzie o nie jeszcze trudniej.

– dodał były zawodnik m.in. Quick-Stepu.

Przypomnijmy, że w sezonie 2020 aż 19 zespołów będzie mogło pochwalić się licencją World Tour. Co więcej, ekipa Total Direct Energie wywalczyła sobie prawo startów w najważniejszych wyścigach w sezonie. Tym samym organizatorzy Tour de France będą mieli do rozdania 2 dzikie karty, do których w kolejce ustawią się m.in. wspomniana ekipa Vital Concept, Wanty – Gobert czy Arkea – Samsic z Warrenem Barguilem i Nairo Quintaną w składzie.