fot. Zwift

Znajomi umawiają się na Zwift’a, masz rower, trenażer i komputer, ale nie wiesz jak zacząć? Mam nadzieję, że ten artykuł Ci pomoże. Pytań, zagadnień i problemów z tym związanych jest wiele. Zacznijmy od początku.

Co będzie niezbędne?

Rower – nie ma różnicy, czy będzie to rower szosowy, górski, trekking, czy dziecięcy. Jeśli tylko twój trenażer będzie z nim kompatybilny, to pierwszy problem z głowy.
Trenażer rolkowy, magnetyczny, direct drive, jak wiadomo jest ich wiele. Listę kompatybilnych ze Zwift’em trenażerów znajdziesz pod tym linkiem: www.support.zwift.com/en_us/supported-trainers-BkPlq7gr. Co jeśli Twojego trenażera nie ma na tej liście? Więcej za chwilę.

Komputer – laptop, komputer stacjonarny czy MAC, wszystko jedno. Na urządzeniach z systemem iOS Zwift również działa. Jeśli chodzi o smartfony z androidem, od biedy też się, ale na małym ekranie niewiele będzie widać. Na smartfonie przyda się aplikacja Zwift Companion, której również poświęcę więcej czasu.

Minimalne wymagania sprzętowe dla PC / MAC:

Po zainstalowaniu i uruchomieniu powinien pojawić się taki oto ekran:

Zwift odbiera sygnał z trenażerów czy mierników mocy za pomocą dwóch protokołów – Bluetooth i ANT+. Z własnego doświadczenia wiem, że ten drugi jest bardziej stabilny, nigdy nie miałem z nim żadnych problemów, zakłóceń itp.

Jeśli masz możliwość odbioru sygnału Bluetooth w komputerze to kolejny problem mniej, jeśli nie, zainstaluj aplikację Zwift Companion na telefonie. Jedna bardzo ważna uwaga, komputer i telefon muszą być w tej samej sieci Wi-Fi. Po sparowaniu ze sobą trzech urządzeń, wszystko powinno zacząć działać. Telefon będzie odbierał dane z trenażera i przesyłał do apki Zwift na komputerze.

A jak to wygląda z ANT+ ? Należy dokupić odbiornik / antenę ant + którą się wpina w port USB. Koszt takiego odbiornika waha się od 80 do 200 zł w zależności od marki tego produktu. Jeśli Twój komputer jest dosyć daleko od roweru, warto dokupić przedłużacz kabla USB. Im bliżej będzie odbiornik tym mniejsze ryzyko utraty sygnału.

Niezależnie od protokołu, za pomocą którego dane będą wysyłane do komputera, należy na przedstawionym wyżej głównym ekranie w odpowiednich okienkach kliknąć search i po chwili czujniki powinny się połączyć.

Istnieje możliwość korzystania również z telewizorów z Apple TV. Wystarczy zainstalować aplikację i połączyć trenażer, bądź czujniki za pomocą Bluetooth. Niestety Aplle TV nie komunikuje się z czujnikami za pomocą ANT+.

Jaki trenażer będzie działał?

Na liście wspieranych trenażerów przez Zwift jest ich kilkadziesiąt, ale tak naprawdę każdy trenażer będzie działał ze Zwift’em. Oczywiście z pewnymi ograniczeniami, ale jeździć się da.

Jak to zrobić? Mam zwykły trenażer magnetyczny i jak go podłączyć do Zwifta?

Otóż można do tego wykorzystać czujniki kadencji i prędkości popularnych producentów liczników, komputerów rowerowych. Poprzez ich sparowanie Zwift będzie widział naszą kadencję pedałowania i prędkość koła. Z listy trenażerów należy wybrać taki, którego krzywa mocy będzie podobna do naszego trenażera. Ustawić manetkę oporu ( jeśli jest ) na pozycję 3 lub 4 i najlepiej jej nie ruszać. Opór na trenażerze zmieniamy poprzez przełożenia na korbie lub kasecie.

Tak jak pisałem wcześniej ten sposób ma bardzo dużo ograniczeń. Moc na Zwift’cie nijak będzie się miała to rzeczywistej chwilowej mocy generowanej przez nas, ale jeśli planujesz jeździć z paskiem tętna, robić długie interwały sugerując się właśnie tętnem to czemu nie ? Chyba lepsza tak przepracowana zima, niż pilot od telewizora i piwo na kanapie?

Kolejna sprawa to taka, że nie będziesz klasyfikowany w wyścigach. Tam musisz mieć pomiar mocy.

Pierwszy ciężki temat mamy za sobą… Następny to trenażery SMART. Jak sprytne one są i co to określenie oznacza w odniesieniu do trenażerów? To nic innego jak trenażer, który po sparowaniu ze Zwift’em steruje obciążeniem. Jeśli trasa jest pagórkowata wraz ze wzrostem nachylenia, będzie rosło obciążenie. Tak samo jak w realnym świecie, będzie trzeba dostosować przełożenie na kasecie do aktualnego nachylenia terenu.

Po drugie robiąc określoną jednostkę treningową „na watach” trenażer sam dobierze Ci odpowiednie obciążenie. Co więcej jeśli będzie potrzeba pilnowania kadencji i watów, bo masz do zrobienia np. trening siłowy, trenażer smart przypilnuje również i tego.

Kolejna grupa trenażerów to „direct drive”. To zaawansowane technologicznie urządzenia współpracujące ze Zwift’em. Jeżdżąc na tych trenażerach rower wpinamy za tylny trójkąt na kasetę zamontowaną na trenażerze. Ma to swoje plusy, nie potrzebujemy specjalnej opony, instalacja jest szybka, a gdy pogoda pozwala, zakładamy koło i ćwiczymy na powietrzu. Użytkownicy chwalą je za bardzo cichą pracę i opór przez nie generowany, który jest najbardziej zbliżony do realnych warunków na drodze. Niestety ich ceny zaczynają się od około 2000 zł, w związku z tym nie jest to sprzęt osiągalny dla każdego. W jednym z kolejnych artykułów opiszę najpopularniejsze modele trenażerów w różnych przedziałach cenowych.

Co jeszcze będzie przydatne?

Wentylator, wiatrak stojący, cyrkulator – jakby go nie nazwać bez niego nie wyobrażam sobie treningu w domowych warunkach. Po kilku minutach rozgrzewki bez praktycznie żadnego ruchu powietrza jestem ugotowany, pot się ze mnie leje litrami a jakakolwiek przyjemność z jazdy spada do minimum. Z pomocą przychodzi duży, podłogowy wentylator kupiony w markecie budowlanym za około 150 zł. Dla bardziej majętnych polecam Wahoo Kickr Headwind. Jeśli sparujemy to urządzenie wraz z naszym czujnikiem tętna, dostosuje od prędkość generowanego wiatru w oparciu o nasze tętno właśnie. Pomysł genialny, działa to bardzo dobrze, jednak znowu musimy sięgnąć głęboko do kieszeni, gdyż to wydatek niespełna 1000 zł.

Zainstalowana na smartfonie aplikacja Zwift Companion powala nam odsunąć dalej ekran i klawiaturę komputera, sterować przydatnymi podczas jazdy funkcjami z telefonu. Można pisać wiadomości do znajomych z którymi aktualnie trenujemy, zmienić trasę, zawrócić, zapisać się na event – wyścig, coffe ride czy meetup. Po skończonej jeździe podsumowanie zostaje przedstawione na graficznych wykresach.

Mata gumowa pod trenażer to również dobry zakup. Kapiący z ciała pot nie zniszczy podłogi, a jeśli mata będzie trochę grubsza wytłumi wibracje i minimalnie zmniejszy hałas. Wszyscy Ci z Was, którzy mieszkają w bloku i obawiają się reakcji sąsiadów na Wasze treningi powinni się w taką matę zaopatrzyć. Czytając forum Zwift’owe w większości przypadków mata rozwiązuje ten problem.

Kolejna rzecz, którą trzeba mieć pod ręką podczas treningu to ręcznik, a najlepiej dwa. Podobnie jest u mnie z bidonami, zawszę robię dwa izotoniki na godzinny trening.

W kolejnym artykule o Zwift opiszę więcej o planach treningowych, który wybrać, jak zrobić test FTP , rozwinę temat wyścigów i poszczególnych kategorii wyścigach. Nie zabraknie również miejsca na opis tras, wyzwań dostępnych jak Zwift jak i leveli – w końcu to też trochę gra komputerowa…