fot. Astana

Już za niespełna rok kolarze staną na starcie kolejnego wyścigu o mistrzostwo olimpijskie, tym razem w Tokio. Jakob Fulglsang, srebrny medalista z Rio de Janeiro, jest niezwykle zmotywowany, by w Japonii zgarnąć pełną pulę.

Bez wątpienia doświadczony Duńczyk rozpoczął swój bogaty pochód po sukcesy w wyścigach jednodniowych podczas Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro. Do Tokio zawodnik ekipy Astana pojedzie już jednak w roli zdecydowanego faworyta. Mimo to celem 34-letniego zawodnika będzie tylko i wyłącznie zdobycie złota.

Trasa, którą przejechałem wczoraj, bardzo mi się podoba. Teraz nie mam już żadnych wątpliwości, wyścig olimpijski będzie moim celem nr 1. Chcę złota za wszelką cenę, bardziej niż w jakimkolwiek innym wyścigu. Co więcej, jak podczas rywalizacji spadnie deszcz, będzie jeszcze trudniej niż w Yorkshire. Dodając do tego górzystą trasę, mamy idealne warunki dla mnie

– powiedział Duńczyk w rozmowie z dziennikiem “Marca”.

Plotek związanych z wyścigiem olimpijskim w Tokio można już usłyszeć bardzo wiele. Przede wszystkim dużo mówi się o pogodzie, która prawdopodobnie będzie największym problemem zawodników. Japońskie lato jest bowiem bardzo gorące i wilgotne i może spowodować, że zwycięzcą zostanie zawodnik, który nie był wymieniany w gronie faworytów.