fot. BORA-hansgrohe

Powiedzieć, że Pascal Ackermann był najlepszym sprinterem Tour of Guangxi to jak nie powiedzieć nic. Niemiec był naprawdę blisko przejęcia prowadzenia w klasyfikacji zawodników z największą liczbą zwycięstw w sezonie.

Sezon 2019 był dla Pascala Ackermanna naprawdę wyjątkowy. Zaledwie 25-letni kolarz zdominował światowy sprint, odnosząc aż 22 triumfy na przestrzeni całego roku. Nie dziwne więc, że na koniec rywalizacji Niemiec był więcej niż zadowolony.

To znakomity koniec sezonu, który był dla mnie najlepszym w karierze. Co by nie mówić, nie mogłem sobie tego lepiej wymarzyć. Cieszę się też, że przyszedł już czas na odpoczynek. Przed przyjazdem na Tour of Guangxi myślałem o tym, żeby powalczyć o trzy zwycięstwa etapowe, co uczyniłoby mnie najskuteczniejszym kolarzem w peletonie. W pierwszych dwóch dniach byłem bardzo blisko. Ostatecznie kończę wyścig z dwoma triumfami i trzema drugimi miejscami, lecz to także wybitny rezultat. Mam przed sobą jeszcze kilka lat ścigania i nie muszę się spieszyć z osiąganiem czegoś największego

– powiedział Ackermann.

Koniec sezonu 2019 to jednocześnie początek przygotowań do przyszłorocznej rywalizacji. W czym kolarz BORA – hansgrohe może być jeszcze lepszy?

W przyszłym roku mogę być jeszcze silniejszy. Jedyne co mi pozostało to jeszcze lepiej przepracować zimę i stać się szybszym oraz lepszym. Jestem już jednym z najlepszych sprinterów na świecie, ale mogę zrobić coś więcej. Moim celem będzie choćby dodatkowe zrzucenie wagi. W moim ciele wciąż jest 10% tłuszczu i m.in. w kierunku zniwelowania tej liczby będę chciał iść

– dodał Niemiec.

Jak wiadomo, znakomity sprinter wygrał też klasyfikację punktową Tour of Guangxi, co przypieczętował wygraną etapową ostatniego dnia rywalizacji. Co ciekawe, nie przyszła ona wcale tak łatwo.

Ostatni etap wyścigu był niesamowicie szalony. Mam tu na myśli końcówkę, a dokładniej mówiąc ostatni zakręt. Na asfalcie widać było białe ślady od wody, co spowodowało dużą kraksę. Leżeli choćby moi rozprowadzający czy zawodnicy za nami, dlatego nasza trójka na mecie miała tak dużą przewagę

– powiedział kolarz BORA – hansgrohe.

Przy tak dużej ilości triumfów jak w przypadku Ackermanna, często dochodzi do kategoryzacji każdego z nich. Które według Niemca było najważniejsze?

Ciężko powiedzieć, które zwycięstwo było najważniejsze. Dla mnie osobiście ściganie we Frankfurcie zawsze ma wyjątkowy smak. Pod względem prestiżu nic nie prześcignie jednak etapowych triumfów w Giro d’Italia

– dodał.

Sprinterska rywalizacja w sezonie 2019 była naprawdę wybitna. Kogo Ackermann boi się najbardziej przed kolejnymi wyścigami?

Na świecie jest wielu znakomitych sprinterów, takich jak Ewan, Viviani czy Groenewegen. Każdy z nich to mój rywal. Jesteśmy jednak na tyle równi jeśli chodzi o umiejętności, że praktycznie wymieniamy się triumfami

– zakończył znakomity Niemiec.