fot. Bora-hansgrohe

Rafał Majka kończy sezon startami we włoskich klasykach. Polski kolarz Bora-hansgrohe zajął 14. miejsce w Milano-Torino.

Dzień wcześniej Majka był 15. w Tre Valli Varesine. W Milano-Torino polski kolarz uplasował się pozycję wyżej. Na finałowym podjeździe na Supergę nie znalazł się w decydującej akcji i ostatecznie stracił 40 sekund do zwycięzcy, Michaela Woodsa. Polak był najlepszym kolarzem Bora-hansgrohe. Davide Formolo przyjechał na metę 6 sekund za Majką na 18. miejscu.

To nie był łatwy wyścig, szczególnie w zimnie i po mokrych drogach. Na pierwszym podjeździe zostaliśmy w zredukowanej grupie z Davide [Formolo] i Emu [Buchmannem]. Na finałowym podjeździe było wiele ataków i nie udało nam się za nimi pojechać. Nie byliśmy już w stanie zniwelować różnicy. Nadal mamy dwa kolejne wyścigi we Włoszech i mamy jeszcze kilka szans na osiągnięcie dobrego wyniku

– przyznał Majka w rozmowie dla oficjalnej strony Bora-hansgrohe.

Polski kolarz wystartuje jeszcze w Gran Piemonte i Il Lombardia.