Fot. CCC Team

Szymon Sajnok zajął trzecie miejsce na ostatnim etapie trzeciego z Wielkich Tourów, Vuelta a España, który tradycyjnie zakończył się na ulicach Madrytu.

Ekipa CCC Team pojechała znakomicie na finiszowych kilometrach, pomagając Sajnokowi ustawić się na niemal idealnej pozycji. Był on w stanie nawiązać walkę z najlepszymi i pokazać, że po trzech tygodniach rywalizacji nadal ma sporo mocy w nogach. Trzecie miejsce na tym etapie jest czwartą lokatą Polaka w pierwszej dziesiątce w hiszpańskim Wielkim Tourze.

Drużyna CCC Team przystąpiła do 21.etapu w sześcioosobowym składzie, po tym jak po kraksie na szóstym etapie z dalszej jazdy zrezygnować musiał Víctor de la Parte, a Patrick Bevin wycofał się po 14.etapie, by skupić się na przygotowaniach do mistrzostw świata. Nowozelandczyk wcześniej pomógł zespołowi w wywalczeniu szóstego miejsca w jeździe drużynowej na czas, a w jeździe indywidualnej na 10.etapie był drugi.

Pięciu kolarzy CCC Team ukończyło w Madrycie swój pierwszy Wielki Tour: Will Barta, Paweł Bernas, Jonas Koch, Sajnok i Nathan Van Hooydonck. Towarzyszył im Francisco Ventoso, który ma na koncie takich wyścigów aż 17.

Poza osiągnięciami Sajnoka i Bevina, ekipa CCC Team kończy Vuelta a España z trzema innymi lokatami w pierwszej dziesiątce, które wywalczył Koch.

Wypowiedzi z linii mety:

Szymon Sajnok:

„Bardzo się cieszę z tego trzeciego miejsca i chciałbym podziękować kolegom z zespołu, którzy wykonali świetną pracę w końcówce. Trochę też jednak szkoda, że nie udało się sięgnąć po zwycięstwo, gdyż czułem się dziś bardzo dobrze. Być może mogłem zachować się nieco inaczej w sprincie, ale trzecie miejsce na zakończenie trzytygodniowego Wielkiego Touru też jest czymś z czego mogę być zadowolony. Nie wiedziałem czego się spodziewać przed Vueltą, gdyż zdawałem sobie sprawę z tego, że czeka nas sporo gór. Wiedziałem jednak, że jestem dobrze przygotowany i potem krok po kroku zacząłem zbliżać się do tych najszybszych. Wyciągnąłem wiele wniosków z poprzednich sprintów i tym razem nie czekałem do końcowych 500 metrów, tylko przesunąłem się do przodu kilometr przed metą. To zaprocentowało. Cieszę się z wyciągnąłem lekcje z poprzednich błędów.”

“Bardzo się cieszę, że drużyna dała mi szansę, bym mógł tutaj wystartować. Myślę, że jest to dla mnie bardzo ważne doświadczenie. Wracam do domu z kilkoma miejscami w pierwszej dziesiątce i motywuje mnie to dalszej pracy, by wrócić na start Wielkiego Touru i walczyć o wysokie lokaty. To bardzo miłe uczucie, gdy dociera się do Madrytu.”

Will Barta:

“Czuję się zmęczony, ale szczęśliwy, że ukończyłem mój pierwszy Wielki Tour. Czerpałem wiele radości z ostatnich trzech tygodni i na pewno wiele się nauczyłem. Pomimo tego, że przyjechaliśmy tutaj z młodym składem, to staraliśmy się pojechać możliwie najlepiej. Był z nami Fran, który bardzo nam pomógł. Wiele się od niego nauczyliśmy i podchodziliśmy do wyścigu dzień po dniu. To świetny kolega i dzięki niemu i jego wsparciu było to jeszcze lepsze doświadczenie.”

Paweł Bernas:

“Bardzo się cieszę, że dojechałem do Madrytu. To był dla mnie bardzo trudny wyścig, a na początku mój organizm nie reagował odpowiednio. Byłem jednak w stanie przezwyciężyć ten kryzys i ukończyć trzytygodniowe zmagania. Fakt ten dodaje mi pewności siebie i utwierdza mnie w przekonaniu, że nawet jeśli nie czuję się najlepiej, to też jestem w stanie ścigać się na tym poziomie. Myślę, że tegoroczna Vuelta była jednym z najtrudniejszych Wielkich Tourów w ostatnich latach i nie było praktycznie ani jednego “łatwego dnia”. Zebrałem tutaj sporo doświadczenia i pozwoli mi ono dalej się rozwijać oraz osiągać założone cele.”

Jonas Koch:

“Jestem bardzo zadowolony z końcówki Vuelta a España. Był to mój pierwszy duży tour i nie miałem większych problemów z tym, że trwał on tak długo. Było wręcz przeciwnie, z każdym kolejnym tygodniem czułem się coraz lepiej i kilka razy byłem w stanie finiszować w pierwszej dziesiątce. Był to jeden z moich celów, więc osiągnąłem tutaj to co chciałem.”

Nathan Van Hooydonck:

“Jestem zmęczony, ale czerpałem radość z tego startu. Mieliśmy tutaj fajną grupę kolarzy, choć szkoda, że z powodu kontuzji Víctor musiał się wycofać. To był przykry aspekt tego wyścigu. Jonas i Szymon kilka razy finiszowali w pierwszej dziesiątce i myślę, że ogólnie to była dla nas dobra Vuelta. Wiele się nauczyłem, szczególnie przy takim kolarzu jak Francisco Ventoso. Bardzo on nam pomógł i przekazał mi oraz reszcie młodej ekipy sporo swojej wiedzy.”

Francisco Ventoso:

“Cieszę się, że dojeżdżamy do mety ostatniego etapu Vuelta a España w Madrycie. Myślę, że to był jeden z najtrudniejszych Wielkich Tourów w mojej karierze i osiągnęliśmy tu tyle ile byliśmy w stanie. Nie tylko poziom rywalizacji i trasa były w tym roku bardzo wymagające, ale też transfery i każdy był już na limicie. Mieliśmy tutaj młodą drużynę i cieszę się, że mogłem ją prowadzić po swoim kraju. Szkoda, że straciliśmy po kraksie Víctora, gdyż z nim w składzie mielibyśmy kolejną kartę, którą moglibyśmy grać.”

Dyrektor sportowy, Jackson Stewart:

“Przyjechaliśmy na ten wyścig z kilkoma celami i myślę, że większość z nich udało się zrealizować. Bardzo nam zależało na tym, by cała piątka naszych debiutantów w Wielkim Tourze ukończyła cały wyścig. Uważam, że to doświadczenie bardzo im pomoże w przyszłości. Czasówka również była naszym ważnym celem i moim zdaniem wynik uzyskany przez Paddy’ego, który był bliski wygranej, jest czymś bardzo pozytywnym.”

“Liczyliśmy na zwycięstwo etapowe i wysoką lokatę Víctora w generalce, ale potem przytrafił nam się ten pechowy etap, na którym musiał się on wycofać po kraksie. Gdyby do tego nie doszło to miałby szansę albo na generalkę, albo na sukces etapowy. Jest to jedna z tych rzeczy, która nie ułożyła się po naszej myśli.”

“Ogólnie rzecz biorąc możemy wyjechać z Hiszpanii zadowoleni. Uzyskaliśmy kilka miejsc w pierwszej dziesiątce, dziś świetne trzecie miejsce wywalczył Szymon i możemy się cieszyć z tego, co tu osiągnęliśmy z tak młodym składem.”