Fot. Naszosie.pl / Marek Bala

Szymon Sajnok (CCC Team) zajął na 14. etapie Vuelta a Espana 10. miejsce. Młody Polak na mecie miał poczucie straconej szansy. „Niewiele jest podczas tego wyścigu szans dla sprinterów, a ja swojej dziś nie wykorzystałem” – mówił.

Sajnok w chaotycznej końcówce zdołał, wraz z kolegą z ekipy – Jonasem Kochem – uniknąć kraksy i zafiniszować. Przyznał jednak, że finałowe metry etapu nieco go zaskoczyły.

Nie spodziewałem się, że ta „hopka” 500 metrów przed metą będzie taka sztywna. To na pewno nie był taki klasyczny sprint i rozegrał się w inny sposób niż zwykle

– ocenił, dodając, że mimo prób wciąż nie udało mu się zrealizować celu, jaki postawił sobie na ten wyścig.

 Przyjechałem z nadzieją na zwycięstwo, bo wiem, że stać mnie na to. To jest mój główny cel. Tego nie udało się jeszcze zrealizować, ale jestem zadowolony z dyspozycji, która jest dobra i z tego, że regularnie finiszuję w pierwszej dziesiątce

– podsumował.

Dodać wypada, że na szóstej pozycji finiszował w sobotę Koch.