fot. Szymon Sikora / CCC Development Team
Attila Valter pojedzie swój pierwszy Tour de l’Avenir. – Jestem gotowy do walki i myślę, że ten wyścig może wpłynąć na moją przyszłość – mówi Attila Valter na dzień przed startem w swoim pierwszym wyścigu Tour de l’Avenir. To jedyny zawodnik CCC Development Team, który weźmie udział w tym najważniejszym wyścigu dla zawodników U-23.  
To będzie 26. Edycja wyścigu pod aktualną nazwą. Weźmie w niej udział 153 kolarzy z 26 ekip. Na starcie zobaczymy 23 reprezentacje narodowe, 2 reprezentacje regionalne oraz jedna międzynarodowa ekipa mieszana. Zawodnicy będą walczyć na 10 etapach, większość których to etapy pagórkowate i górzyste. Po sześciu dniach ścigania przewidziany jest jeden dzień przerwy. Reprezentacja Węgier będzie liczyć sześciu kolarzy,  
– To niesamowite, że będę jechać wyścig, który wygrywali kolarze z naprawdę znanymi nazwiskami. Dwa lata temu wygraną zgarnął Egan Bernal, a w tym roku widzieliśmy go w żółtej koszuli na Champs-Elysees. To najważniejszy wyścig dla zawodników poniżej 23. roku życia i nie mogę się go doeczkać – mówi Attila i zaznacza, że reprezentacja Węgier jest zmotywowana i gotowa do walki. – Mamy utalentowanych zawodników, którzy potrafią ciężko pracować i którzy zrobią wszystko, aby pokazać, że Węgrzy też coś znaczą w kolarstwie. Osobiście uważam, że ten wyścig może wpłynąć na moją przyszłość – dodaje Attila Valter.  
Węgier rozpoczął niedawno drugą część sezonu od dwóch klasyków rozgrywanych w jego kraju – Gemenc GP I & II, z których wygrał jeden. Następnie ścigał się we Francji na Tour Alsace. – Po Alzacji moje treningi były krótsze i bardziej intensywne. Głównym celem było uzyskanie najlepszej możliwej formy właśnie na Tour de l’Avenir. Czuję się dobrze, jestem zmotywowany i silny. Jestem też mentalnie gotowy na ten wyścig, który będzie zapewne jednym z najtrudniejszych, jaki do tej pory przejechałem – uważa Attila.  
– Trasa tegorocznej edycji Tour de l’Avenir jak zawsze obfituje w tereny pagórkowate i górzyste. To wyścig dla specjalistów od jazdy w górach, co jest dość rzadkie w przypadku wyścigów organizowanych dla zawodników z młodszych kategorii wiekowych. Chciałbym już się pościgać na tych wszystkich podjazdach, zwłaszcza w Alpach – mówi Attila i dodaje, że jego zdaniem kolarz, który pretenduje do wygranej w całym wyścigu powinien pozostać w optymalnej formie przez wszystkie 10 dni. – Większość etapów jest bardzo wymagająca, ciężko wybrać ten, który jest najbardziej. Z pewnością dwa ostatnie dni dadzą się nam we znaki, ponieważ będziemy wspinać się mająć w nogach sporo kilometrów. Mówi się, że podczas jednego etapu łatwiej przegrać niż wygrać cały wyścig. Dlatego trzeba być skoncentrowanym przez cały czas. Wierzę, że mogę się tam pokazać z dobrej strony – zaznacza Attila.