Foto: ASO/ Alex Broadway

Zwycięzca Tour de France 2019 Egan Bernal (Team INEOS) został powitany w rodzinnej Kolumbii, a konkretnie w miejscowości Zipaquirá, skąd pochodzi. Miejscowi namalowali mural z napisem “El orgullo de mi patria”, co po hiszpańsku znaczy “duma mojej ojczyzny”. 

Tłumy zebrały się na głównym placu kolumbijskiej miejscowości Zipaquirá, gdzie powitano zwycięzcę Tour de France A.D. 2019 – Egana Bernala.

22-latek zasiadł na postawionej na scenie kanapie i opowiadał, co oznacza dla niego zwycięstwo w Wielkiej Pętli.

– Wielu mówi o nowej erze. Być może jestem w stanie jeszcze raz wygrać w wyścigu Tour de France – nie jestem tego pewien, ale jestem za to przekonany, że będę nadal jeździł na rowerze, ponieważ to jest to, co lubię. Nie traktuję tego jako pracy. Do tej pory wszystko działo się bardzo szybko. Dopiero teraz dociera do mnie, czym było zwycięstwo w Tour of Colombia. Kiedy jestem tutaj, w domu, czuję dumę z powodu tego, że zrobiłem coś dla naszego narodu

– przyznał Bernal.

Spośród trzech wielkich tourów do rozegrania pozostała hiszpańska Vuelta, ale w dwóch pierwszych tego typu wyścigach w sezonie 2019, triumfowali kolarze z Ameryki Południowej – Ekwadorczyk Richard Carapaz oraz Egan Bernal właśnie. Transferowe plotki mówią, że Carapaz zostanie od przyszłego sezonu kolarzem Movistaru, więc zapytano o to Kolumbijczyka.

– Carapaz jest świetnym góralem i jeśli dołączy do drużyny INEOS, to ja będę bardzo szczęśliwy, ponieważ będę się mógł od niego wiele nauczyć. Nie myślę o przyszłości. Chcę po prostu cieszyć się tym, co dzieje się tu i teraz

– krótko odparł Egan Bernal.