fot. ASO / Thomas Maheux

Egan Bernal wciąż pozostaje w gronie największych faworytów do wygrania wyścigu. Właśnie z tego powodu nie dziwi go scenariusz etapu do Bagneres-de-Bigorre.

Młody Kolumbijczyk dla wielu wciąż jest czarnym koniem podczas tegorocznej Wielkiej Pętli. Mimo młodego wieku, kolarz ekipy Ineos legitymuje się niezwykłą dojrzałością, która może mu pomóc w osiąganiu sukcesów. Dobrym tego przykładem jest jego wypowiedź po czwartkowym etapie. Przyznał bowiem, że każdy powinien spodziewać się takiego scenariusza.

To, co dzisiaj wydarzyło się na trasie, było bardzo łatwe do przewidzenia. Ekipy, które nie mają w swoich składach liderów nie miały zamiaru gonić ucieczki, a teamy najsilniejszych kolarzy w stawce zdawały sobie sprawę, że przed nami bardzo trudne dni, podczas których będziemy musieli wejść na najwyższe obroty. Jako ekipa powinniśmy jednak jechać najmądrzej jak tylko możliwe

– powiedział zaledwie 22-letni kolarz.

Przypomnijmy, że w piątek kolarze zmierzą się z 27-kilometrową czasówką w Pau. Bernal z pewnością będzie mógł tam powalczyć o dobre miejsce, gdyż jego umiejętności jazdy na czas można uznać za bardzo solidne.