10. etap Tour de France nie był najbardziej udany dla Thibaut Pinot. Francuz nie zdołał utrzymać się w pierwszej grupie na wiatrach, przez co stracił wiele cennych sekund do największych rywali. Francuz nie ma jednak zamiaru się poddawać.

Porażka Pinota na etapie do Albi z pewnością bardzo mocno go dotknęła. Jednym z największych atutów Francuza jest jednak jego dyrektor sportowy Marc Madiot, który już teraz przyznaje, że lider Groupama – FDJ będzie jechał bardzo agresywnie w górach, tym bardziej, że straci jeszcze na etapie jazdy indywidualnej na czas.

Thibaut pozostał w grze. Wciąż jesteśmy jedynie minutę za kilkoma czołowymi zawodnikami. Oczywiście bolą nas wczorajsze straty, lecz to nie koniec świata. Poza tym, przed nami jeszcze wszystkie najtrudniejsze etapy. Na pewno będziemy atakować w górach, bo zmusza nas do tego sytuacja. Będziemy walczyć

– powiedział Madiot.

Pierwszym istotnym testem w górach dla wszystkich liderów będzie etap sobotni, kiedy to na krótkim odcinku przyjdzie im pokonać Col du Soulor i Colu du Tourmalet.