fot. Marta Wiśniewska / naszosie.pl

Jednym z kandydatów do medali, zarówno w jeździe na czas, jak i w wyścigu ze startu wspólnego podczas mistrzostw Polski 2019, jest kolarz drużyny CCC Development Team – Kamil Małecki. 23-latek prezentuje w tym sezonie wysoką dyspozycję, a pagórkowata trasa na Mazurach bardzo mu odpowiada.

Pomarańczowo zrobiło się pod jednym z hoteli, położonym niedaleko miejsca, gdzie będą rozgrywane tegoroczne mistrzostwa Polski w kolarstwie szosowym. W środowe popołudnie zjeżdżali się tam kolarze i obsługa zarówno drużyny CCC Team, jak i jej “młodego” zaplecza – CCC Development Team. Wśród nich był Kamil Małecki – zwycięzca tegorocznej edycji Bałtyk-Karkonosze Tour, który w następujących słowach wypowiedział się o trasie wyścigu ze startu wspólnego, na której miał okazję ścigać się w ubiegłym roku.

– Runda na trasie wyścigu ze startu wspólnego nie jest lekka, ponieważ jest pofałdowana. Moim zdaniem najważniejsze i zarazem najtrudniejsze jest na niej to, że jest bardzo wietrznie. Pamiętam, że w tamtym roku wyścig rozegrał się na pierwszych dziesięciu kilometrach [gdy zawiązała się ucieczka w składzie: Michał Kwiatkowski, Michał Gołaś, Maciej Bodnar i Łukasz Owsian – przyp. M.W.]. Na pewno będzie dużo ataków z uwagi na hopki, na górki. Będzie gdzie zaatakować, i gdzie uciec. Runda jest bardzo fajna

– ocenił Małecki, zastrzegając jednak, że do ideału brakuje tego, aby była jeszcze trochę bardziej wymagająca, oraz żeby finisz znajdował się na podjeździe.

– Mnie ta runda bardzo odpowiada, myślę, że jest dla mnie stworzona. Być może lepiej byłoby, gdyby była trochę trudniejsza, żeby finisz był lekko pod górkę, ale nie jest zła. Myślę, że odpowiada ona każdemu z naszych kolarzy [z kolarzy drużyny CCC Development Team] i na pewno będziemy na niej widoczni

– dodał.

Zanim jednak przyjdzie czas na ściganie ze startu wspólnego (w niedzielę 30 czerwca), zostanie rozegrana jazda indywidualna na czas (w piątek 28 czerwca). Kamil Małecki notował dobre rezultaty w tej kolarskiej dyscyplinie na na krajowym podwórku – wygrał “czasówkę” podczas wyścigu Bałtyk-Karkonosze Tour oraz był drugi na etapie 1a Grodów Piastowskich.

– W tym roku udawało mi się dobrze prezentować w jeździe indywidualnej na czas, chociaż ta czasówka jest trochę inna – jest dłuższa. Ostatnio też chorowałem, brałem antybiotyk, więc nie wiem, jaka będzie moja dyspozycja. Ale mam nadzieję, że będzie dobrze, ponieważ ciężko ostatnio trenowałem. Te ostatnie wyniki na pewno dodają mi pewności siebie i przyjechałem tutaj z chęcią walki o jak najlepsze miejsce

– zadeklarował Kamil Małecki, który po raz pierwszy będzie ścigał się na trasie wokół Pól Grunwaldzkich.

– W “czasówce” na tej trasie będę startował po raz pierwszy. Jeszcze nie zrobiliśmy rekonesansu trasy [do środy 26 czerwca], ale wiem, że jest tam podjazd – niezbyt trudny, aczkolwiek dość ciężko się pod niego podjeżdża. Są też nawroty, które wybijają z rytmu, ponieważ trzeba zwalniać i ponownie się rozpędzać

– wyliczał Małecki.

Kolarz CCC Development Team nie widzi także problemu w tym, że krajowy czempionat drugi rok z rzędu zorganizowano w tej samej lokalizacji. Raz jeszcze podkreślał atrakcyjność trasy i właściwe jej zabezpieczenie.

– W tamtym roku trasa ze startu wspólnego była bardzo dobrze zabezpieczona, wszystko było przygotowane perfekcyjnie. Myślę, że to samo miejsce nie przeszkadza w rywalizacji. Zawodnicy przyjadą tutaj super przygotowani, także będziemy walczyć

– zakończył Kamil Małecki.

Z okolic Ostródy Marta Wiśniewska