Fot. La Vuelta

Dyrektor wyścigu Vuelta a España Javier Guillén powiedział na łamach hiszpańskiej prasy, że jeśli potwierdzi się informacja, że Juan José Cobo stosował doping, jest za odebraniem mu tytułu i przyznania go Chrisowi Froome’owi (obecnie Team INEOS, a wówczas Sky Procycling). 

Decyzja w tej sprawie należy do Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI), ale Guillén powiedział hiszpańskiemu dziennikowi “AS”, że nie chce, aby edycja jego wyścigu z 2011 pozostała bez triumfatora klasyfikacji generalnej. Taka sytuacja ma miejsce we wszystkich siedmiu wygranych przez Lance’a Armstronga wyścigach Tour de France.

– Jeśli kolarz, który zajął pierwsze miejsce został przyłapany na oszustwie, to zwycięstwo powinno zostać przyznane temu, który finiszował drugi. W tym przypadku drugi był [Chris] Froome, ale to oczywiście UCI musi podjąć ostateczną decyzję. Rozumiem to w przypadku Armstronga, ponieważ chciano wymazać ten długi i ciemny okres w kolarstwie, ale w tym przypadku myślę, że rozsądnym rozwiązaniem byłoby wyłonienie nowego zwycięzcy

– uzasadnił Javier Guillén.

O tym, że Juan José Cobo, który według informacji dziennika “El País” pracuje teraz jako instruktor windsurfingu, może zostać pozbawiony tytułu zwycięzcy we Vuelcie 2011 informowaliśmy wczoraj. Teraz przysługuje mu prawo do odwołania się do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu. Jeśli ten uzna go winnego stosowania dopingu, UCI nałoży na niego karę.

W tamtej edycji Wyścigu dookoła Hiszpanii Cobo pokonał Froome’a o zaledwie 13 sekund. Brytyjczyk wygrał siedemnasty etap, ale nie zdołał wyprzedzić reprezentanta gospodarzy, który założył czerwoną koszulkę po piętnastym etapie z metą na mitycznym podjeździe pod Anglirú.