fot. ASO / Alex Broadway

Czy Julian Alaphilippe umie przegrywać? Nie wiemy. Jesteśmy jednak pewni, że Francuz umie wygrywać, czego świadkami byliśmy także podczas szóstego etapu Criterium du Dauphine.

Kiedy Alaphilippe zabrał się dziś do ucieczki, było prawie pewne, że przyjdzie mu walczyć o etapowe zwycięstwo. Peleton doskonale wiedział, że zawodnik Deceuninck – Quick Step nie jest groźny w klasyfikacji generalnej, dzięki czemu harcownicy zyskali też dużą przewagę. Kiedy do końca został już jedynie ostatni podjazd, chyba nikt nie miał wątpliwości kto dziś będzie najlepszy.

To był ciężki dzień. Chciałem zrobić coś ciekawego w rym wyścigu i wypadło na dzisiaj. Moi współtowarzysze cisnęli mocno przez cały dzień, na ostatnim podjeździe mocno mnie męcząc. Dodatkowo w końcówce Gregor nie chciał współpracować. Wiedziałem, że będzie ciężko go pokonać. Jeśli chodzi o sam finisz, zacząłem go najpóźniej jak się dało. Nie byłem jednak pewny zwycięstwa. Ucieszyłem się dopiero po zobaczeniu na telebimie ujęcia z foto finiszu. Uwielbiam wygrywać. Zasadniczo po to jeżdżę. To uzależniające

– powiedział zawodnik.

Już jutro na kolarzy startujących w Criterium du Dauphine czekać będzie prawdziwie górski, trudny etap z metą w Pipay.