fot. Jumbo-Visma

Od początku sezonu Primoż Roglić podkreślał, że nadrzędnym celem pozostaje dla niego Giro d’Italia. Słoweniec nie wykluczał startu w Tour de France, jednak uzależniał to od swojej kondycji po zakończeniu Corsa Rosa. Dyrektor sportowy Jumbo-Visma – Merijn Zeeman nie wykluczył, że 29-latka we Francji zobaczymy.

Według pierwotnych planów, liderami Jumbo-Visma na “Wielką Pętlę” mieli być Steven Kruijswijk i George Bennett. Start czwartego kolarza ubiegłorocznej edycji – Roglicia – włodarze grupy uzależniali od jego kondycji po zakończeniu Giro.

Wygląda jednak na to, że z dyspozycją Słoweńca nie jest najgorzej, bowiem dyrektor sportowy holenderskiej drużyny, Merijn Zeeman nie wyklucza, że “Roglę” w akcji zobaczymy. Podkreślił jednak zdecydowanie, że “nie ma sensu go tam wysyłać, jeżeli nie będzie w formie”.

Roglić podczas tegorocznego Giro wygrał dwa etapy (1. i 9. – oba były odcinkami jazdy indywidualnej na czas) i był liderem wyścigu od startu do piątego dnia rywalizacji.