fot. Mitchelton-Scott

Esteban Chaves po niemal całkowicie straconym sezonie 2018, powoli wraca na najwyższy światowy poziom. Kolumbijczyk potwierdził to etapowym skalpem w Giro d’Italia, a już teraz snuje plany na drugą część sezonu. Wiadomo już, że zobaczymy go między innymi na starcie Vuelta a Espana.

Chaves poprzedni sezon zakończył bardzo wcześnie, bo już po Giro d’Italia. Wszystko z powodu mononukleozy, z którą toczył długą i na szczęście zwycięską walkę. Zawodnik nie ukrywał jednak, że choroba poczyniła spore spustoszenie zarówno w jego organizmie, jak i w sferze mentalnej.

Wiecznie uśmiechnięty Kolumbijczyk powoli wraca jednak na najwyższy poziom. Potwierdził to dobrym występem w tegorocznej edycji Giro. Zajął drugie miejsce na 17. etapie z metą w Anterselvie, zaś dwa dni później w San Martino di Castrozza zameldował się na mecie jako pierwszy.

To pozwala mieć nadzieję, że Chaves wkrótce wróci do dyspozycji, pozwalającej mu znowu walczyć w klasyfikacji generalnej Wielkich Tourów. Kto wie, być może taki cel postawi sobie już podczas Vuelta a Espana, w którym, jak poinformowano, wystartuje. Wcześniej zobaczymy go jednak między innymi na trasie GP Lugano (9 czerwca) i Tour of Slovenia (19-23 czerwca). Po zakończeniu Vuelty zaliczy także występy w jesiennych klasykach włoskich.