Kolarze startujący w nałęczowskim wyścigu Cezarego Zamany pędzili po tamtejszych szosach z werwą przypominającą bąbelki wyskakujące z mocno wstrząśniętej butelki wody gazowanej. Długi peleton parł przed siebie, a sił starczyło akurat na emocjonujący, lecz i wyczerpujący finisz.

Liczące 141 lat Uzdrowisko Nałęczów nie miało do tej pory tak wielu kolarskich gości. Świętująca swoje 40-lecie marka Cisowianka jeszcze nigdy nie obchodziła swojego jubileuszu w tak aktywny i energiczny sposób. Organizujący sportowe imprezy od 15 lat Cezary Zamana po raz pierwszy przeprowadził tak złożony event – z transmisją live, imprezami dla dzieci oraz koncertami gwiazd.

Kilka minut po 12.00 w Parku Zdrojowym w Nałęczowie błyskały w pełnym słońcu tysiące szpryce. Mieszkańcy i leczący się tu kuracjusze podziwiali wypucowane szosowe rowery, których komponenty wskazywały, że są gotowe do walki na najwyższym poziomie. Z każdą sekundą przybliżającą peleton do startu wśród kolarzy robiło się ciszej i ciszej, jak gdyby każdy z nich coraz mocniej koncentrował się na mocno pofałdowanej, niespokojnej trasie czającej się tuż za bramą Parku Zdrojowego.

Dało się czuć, jak w peletonie rośnie podniecenie. To była tylko kwestia czasu, gdy wstrzymywane emocje wystrzelą i rozpocznie się żywiołowa, nieprzewidywalna walka. I tak się stało, gdy po honorowym starcie kolarze jadący w Cisowianka Road Tour rozlali się po trasie, tak jak każdego dnia do dziesiątków tysięcy butelek rozlewa się w tamtejszym zakładzie ożywczą mineralną wodę. Turkoczący po drogach peleton zwiastowało mruganie policyjnych kogutów i niski, wibrujący mruk motocyklowych marszali.

Kumulacja zmagań nastąpiła pod zakładem butelkującym Cisowiankę i tamtejszym słynnym podjeździe z trzema patelniami. Wpadający na metę kolarze – zarówno z dystansu Pro, jak i ½ Pro – ciężko łapali powietrze i potrzebowali kilku chwil, aby po dynamicznej końcówce uspokoić oddech i dać odpocząć rozdygotanym mięśniom.

Na Pro triumfował Oskar Pluciński, który 90 km pokonał z czasem 02:10:31.92. Tuż za nim na metę wjechali Paweł Król (02:10:32.14) i Marcin Kobiałka (02:10:32.49). Na dystansie ½Pro zwyciężył Artur Kozak, który 47 km przejechał z czasem 01:03:33.52, wyprzedzając Radosława Wasilewskiego (01:03:44.17) i Przemysława Łobodę (01:03:44.96). Wśród kobiet najlepsza była Amelia Rusinek z czasem 01:06:31.96, za którą na metę kolejno wjechały: Magdalena Chmielewska (01:06:32.96) i Milena Kowalska-Pura (01:09:00.82).

„Piękny wyścig”

– mówił krótko po jego zakończeniu Cezary Zamana, który sam jechał w peletonie, przez cały dystans trzymając się w czubie peletonu.

„W godny sposób udało się nam uczcić jubileusz 40-lecia Cisowianki”

– dodawał, chwaląc postawę kolarzy. Ci ostatni długo komentowali swoje zmagania, posilając się przeróżnymi specjałami serwowanymi na rozlicznych stoiskach i food truckach. Spora część ze sportowców została wraz z najbliższymi na wieczornych koncertach gwiazd: Bajmu i Krzysztofa Cugowskiego.

Kolejny odcinek Road Tour to jedyny w całym cyklu wyścig o górskim charakterze. Wałbrzych Baranowski Tour odbędzie się 25 sierpnia.

Wyniki:

Pro Mężczyźni, kat. Open

1. Pluciński Oskar, 02:10:31,92
2. Król Paweł, Warszawski Klub Kolarski, 02:10:32,14
3. Kobiałka Marcin, CROSS CARTEL, 02:10:32,49

½Pro Kobiety, kat. Open

1. Rusinek Amelia, Mayday Team Lublin, 01:06:31,96
2. Chmielewska Magdalena, NaSzosie Team, 01:06:32,96
3. Milena Kowalska-Pura, Ośka Warszawa, 01:09:00.82

½Pro Mężczyźni, kat. Open

1. Kozak Artur, BSK MIÓD KOZACKI, 01:03:33,52
2. Wasilewski Radosław, BSK MIÓD KOZACKI, 01:03:44,17
3. Łoboda Przemysław, 01:03:44,96