fot. Tour of Turkey

Caleb Ewan zanotował na czwartym etapie wyścigu Tour of Turkey drugie zwycięstwo w karierze dla drużyny Lotto-Soudal. Australijczyk pokonał Juana Jose Lobato (Nippo Vini Fantini) i lidera klasyfikacji generalnej Sama Bennetta (BORA-hansgrohe). 

Po bardzo dobrej pracy zespołu Lotto-Soudal, który ochraniał przez cały etap Caleba Ewana, a następnie ustawił go na znakomitej pozycji przed finiszem na podjeździe, Australijczyk zdołał wyprzedzić na ostatnich metrach Juana Jose Lobato, który spróbował długiego finiszu. Poza zasięgiem tej dwójki był zmęczony dziś Sam Bennett.

Ewan przyznał, że trud ostatnich kilometrów nieco go zaskoczył, oraz że podczas poprzednich etapów nie czuł się najlepiej. Dopiero dzisiaj nogi “odpuściły” i mógł powalczyć – i to skutecznie – o etapowe zwycięstwo.

Po pierwszych etapach nie miałem najlepszych nóg. Jednak dziś pomyślałem sobie, że etapowe zwycięstwo jest możliwe. Ostatnie trzy-cztery kilometry były trudniejsze niż się spodziewałem. Sprawdzałem w internecie, jakie jest nachylenie, ale niczym nie zastąpi się wrażeń z jazdy. Drużyna wyprowadziła mnie na znakomitą pozycję przed finiszem, więc nie musiałem zbyt wiele walczyć zanim droga zaczęła się wznosić. W ten sposób zaoszczędziłem trochę niezbędnej energii, i to bardzo pomogło mi w końcówce. Sam Bennett mógł być trudnym zawodnikiem do pokonania, ale widziałem, że jest zmęczony. To właśnie wtedy rozpocząłem swój atak i miałem szczęście, że dysponowałem dobrym przyspieszeniem, zwłaszcza że [Juan Jose] Lobato zaczął finiszować tak wcześnie. Nie wygenerowałem tak dużej mocy jak zazwyczaj, ale wychodzi na to, że i tak byłem najmniej zmęczony ze wszystkich

– relacjonował dla oficjalnej strony internetowej drużyny Lotto-Soudal Caleb Ewan.

Tak się składa, że dotychczasowe jedyne dwa zwycięstwa dla Lotto-Soudal Ewan odniósł na wznoszących się finiszach. Poprzednio triumfował w UAE Team Emirates na słynnym dla tego wyścigu podjeździe pod Hatta Dam. Pomimo to 24-latek powiedział, że wierzy, iż jest w stanie wygrywać również na płaskim terenie.

Teraz, przed kilkoma ostatnimi etapami, zeszła z nas nieco presja. Mam nadzieję, że to zwycięstwo zapoczątkuje efekt śnieżnej kuli, który potrwa do Giro d’Italia, w którym planuję wystartować. Obym znajdował się tam w możliwie najwyższej formie

– dodał Ewan.

Pełne sprawozdanie z czwartego etapu wyścigu Tour of Turkey można przeczytać tutaj.