fot. Team Sky

Wypowiedź Michała Kwiatkowskiego po pierwszym etapie Wyścigu dookoła Kraju Basków nie znalazła się w oficjalnym oświadczeniu prasowym Team Sky, ale na szczęście są media społecznościowe. Polak jak zwykle napisał kilka słów podsumowujących jego występ.  

Szybki start, mokre drogi, zmiana roweru, góra z 21-procentowym nachyleniem i techniczna końcówka. Kraj Basków zawsze zapewnia rozrywkę i fantastycznych kibiców

– napisał “Kwiato”.

Występ swoich podopiecznych ocenił zaś dyrektor sportowy “Niebiańskich” Gabriel Rasch, który wyraził zadowolenie i zapowiedział walkę o zwycięstwa etapowe i klasyfikację generalną. Z wypowiedzi Norwega można wywnioskować, że o to pierwsze ma postarać się Kwiatkowski, zaś o to drugie Thomas.

Po rekonesansie trasy zdecydowaliśmy, aby prawie każdy nasz kolarz zmienił rower. “Kwiato” i “G” pojechali dobrą czasówkę i wygląda na to, że są w dobrej formie. Kolejny trzy etapy kończą się finiszami na podjeździe. Wyglądają tak, jakby były przeznaczone dla sprinterów, ale nie są dla tzw. czystych sprinterów. Każdy dzień postawi przed nami jakieś wyzwania – np. jutro w dalszej części etapu są sekcje szutrowe. Na każdym z tych etapów “Kwiato” ma szansę na zwycięstwo, ale będziemy też troszczyć się o to, aby “G” być może zyskał kilka sekund przed górskimi etapami w weekend

– powiedział Rasch.

Pierwszy etap ścigania w Kraju Basków padł łupem Maximiliana Schachmanna z drużyny BORA-hansgrohe. Michał Kwiatkowski stracił do 25-letniego Niemca dziesięć sekund, zaś Geraint Thomas zajął dziewiątą lokatę ze stratą trzydziestu sekund. Pełne sprawozdanie z pierwszego etapu można przeczytać tutaj.

We wtorek, czyli podczas drugiego etapu Michała Kwiatkowskiego i spółkę czeka niemal 150-kilometrowy etap z sześcioma oznaczonymi podjazdami.