fot. Team Sky

Po bardzo solidnej i rozważnej jeździe na czwartym etapie Paryż – Nicea, Michał Kwiatkowski założył koszulkę lidera wyścigu. Przed Polakiem jednak jeszcze cztery dni zażartej rywalizacji.

Czwarty etap „Wyścigu ku Słońcu” był pierwszym z serii trudnych, decydujących o losach klasyfikacji generalnej… a przynajmniej tak miało być zgodnie z planem. Kolarze mieli do pokonania kilka górek, które zapowiadały ciekawą walkę. Ostatecznie największym zwycięzcą dnia, obok Magnusa Corta Nielsena, okazał się Michał Kwiatkowski, któremu siły stracone na wiatrach odpłaciły się w postaci koszulki lidera wyścigu. Sam zawodnik przyznaje jednak, że do zwycięstwa wciąż długa droga.

Trzy sekundy tu, dwie sekundy tam… nazwijmy to małym planem oszczędnościowym Kwiato. Trzeba jednak pamiętać, że do celu jeszcze daleka droga

– napisał mistrz Polski na twitterze.

Już jutro przed Kwiatkowskim kolejna szansa dołożenia kilku sekund rywalom. Na kolarzy czeka bowiem stosunkowo długa jazda indywidualna na czas.

Poprzedni artykułParyż – Nicea 2019: Cort Nielsen najlepszy z ucieczki, Kwiatkowski liderem!
Następny artykułMaciej Bodnar: „nie mieliśmy możliwości rywalizacji z innymi”
Dawid Gruntkowski
Dziennikarz z wykształcenia i pasji. Oprócz kolarstwa kocha żużel, o którym pisze na portalu speedwaynews.pl. W wolnych chwilach bawi się w tłumacza, amatorsko jeździ i do późnych godzin nocnych gra półzawodowo w CS:GO.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze