fot. Delko Marseille

Zwycięstwem Przemysława Kasperkiewicza (Delko Marseille) zakończył się szósty etap Tour du Rwanda. Liderem wyścigu pozostał Merhawi Kudus (Astana).

Szósty etap ścigania w Afryce stał pod znakiem przejazdu przez górzyste tereny Rwandy. Kolarze mieli do pokonania 121 kilometrów z Musanze do Nyamata, a po drodze czekało na nich 2000 metrów przewyższenia.

JPEG - 47.9 kb

W dużym zamieszaniu na zjeździe z pierwszej górskiej premii uformowała się ucieczka dnia, w której znajdowało się ośmiu kolarzy. Byli to Przemysław Kasperkiewicz, Julien Traireux  (Delko Marseille), Samuel Mugisha (Dimension Data for Qhubeka), Youcef Reguigui (Algieria), Yacob Debesay (Erytrea), Rohan du Plooy (Pro Touch), Jonas Hentaala (Novo Nordisk) oraz Pablo Torres (Interpro). Ich przewaga szybko urosła do około 3 minut, lecz wydawało się, że peleton nie ma zamiaru odpuszczać.

Przez zdecydowaną większość rywalizacji, w ucieczce ciężko było znaleźć porozumienie. Silni zawodnicy nie mieli jednak zamiaru odpuszczać i aż do ostatniego oznakowanego podjazdu nikt nie dokonał skutecznego ataku.

Kiedy tylko rozpoczęła się finałowa wspinaczka, doszło do wielkiej wojny. Co jednak ciekawe, nikt nie mógł się oderwać od współtowarzyszy ucieczki. Ostatecznie jednak udało się to Kasperkiewiczowi, który jako pierwszy przekroczył linię mety z trzema sekundami przewagi. Drugi był Torres, a trzeci Reguigui. Liderem pozostał Merhawi Kudus.

Wyniki – tutaj.