fot. Tour du Rwanda

Henok Mulubrhan zwycięzcą 8. i zarazem ostatniego etapu Tour du Rwanda. 18. edycję najważniejszego afrykańskiego wyścigu szosowego z kalendarza UCI wygrał Moritz Kretschy z NSN Development Team.

Na zakończenie 18. edycji Tour du Rwanda organizatorzy przygotowali miejski etap poprowadzony po ulicach Kigali. Meta została ulokowana dokładnie w tym samym miejscu, co podczas zeszłorocznych Mistrzostw Świata, wspólne z nimi były także spore fragmenty trasy zawierające m.in. Côte de Kigali Golf (800 m; 8,1%) i brukowane Côte de Kimihurura (1,3 km; 6,3%). Różnica była jednak taka, że zawodnicy wyjeżdżali także na zachód miasta, gdzie czekało na nich m.in. Côte de Peage (2,2 km; 5,8%) i Kimisgara Tapis Rouge (3 km; 5,4%). Takie nagromadzenie hopek zapowiadało bardzo intensywną rywalizację na dystansie niespełna 84 kilometrów.

Krótki etap oznaczał, że od samego startu ściganie było bardzo intensywne. Po wielu próbach finalnie w odjazd dnia zabrali się Awet Aman (Istanbul Team) i Bruno Martins Lemes (Localiza Meoo / Swift Pro Cycling), aczkolwiek ekipy NSN Development Team i REMBE | rad-net nie miały dziś zamiaru odpuszczać ucieczki.

Duet został dogoniony na niemal 30 kilometrów przed metą, a następnie oglądaliśmy zaskakująco spokojny fragment rywalizacji. Wyglądało na to, że wszyscy są pogodzeni z tym, że klasyfikację generalną wygra Moritz Kretschy (NSN Development Team) i jedynie trwało wyczekiwanie na ostatnie podjazdy i walkę na nich o etapowy triumf.

Gdyby trzeba było opisać dzisiejsze zmagania jednym słowem, to brzmiałoby ono „rozczarowanie”. Jeszcze na 3 kilometry przed metą realizator miał czas na pokazywanie miasta i miejscowych atrakcji, bowiem na trasie nie działo się nic. Przyspieszenie nastąpiło dopiero na brukowanym podjeździe pod Côte de Kimihurura (1,3 km; 6,3%). Tam dość efektowny atak przypuścił Henrique da Silva Avancini (Localiza Meoo / Swift Pro Cycling). W połowie wspinaczki do 2-krotnego mistrza świata w kolarstwie górskim dołączył Nahom Zeray (Reprezentacja Erytrei) i duet ten wjechał na ostatni kilometr z przewagą około 10 sekund nad peletonem. Brazylijczyk nie otrzymał jednak ani jednej zmiany od Erytrejczyka i finalnie dwójka została złapana, a o losach wygranej zadecydował finisz na hopce doskonale znanej z finału zeszłorocznych Mistrzostw Świata.

Na ostatnich 250 metrach atomowym przyspieszeniem popisał się Henok Mulubrhan (Reprezentacja Erytrei), który w ten sposób zamknął tegoroczną rywalizację wygraną nie tylko na ostatnim etapie, ale i w klasyfikacji punktowej. Ponadto bonifikata zdobyta na mecie pozwoliła mu przesunąć się o kilka pozycji w klasyfikacji generalnej. Tym razem jednak 26-latek nie powtórzył w niej swojego triumfu z 2023 roku – Moritz Kretschy (NSN Development Team) bezpiecznie przeciął linię mety w peletonie i mógł celebrować swoje 1. zawodowe zwycięstwo w karierze.

Wyniki 8. etapu 18. Tour du Rwanda:

Wyniki dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułPolski dublet w Holandii. Magdalena Polańska przed Marią Okrucińską w Omloop van Schijndel
Następny artykułGiro di Sardegna 2026: Donati z etapem, Zana z generalką, sukces Jackowiaka
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze