fot. CCC Tour - Grody Piastowskie

Już za nieco ponad 2 miesiące odbędzie się 54. edycja CCC Tour – Grodów Piastowskich. Dziś zaprezentowana została trasa jednego z najważniejszych wyścigów w kraju.

Podobnie jak przed rokiem, kolarze powalczą o zwycięstwo w imprezie przez 4 dni, choć wraz z kryterium w Legnicy, etapów będzie 5. Oznacza to, że w piątek 10 maja kolarze będą musieli zmierzyć się z dwoma etapami – czasówką oraz odcinkiem ze startu wspólnego.

Zacznijmy jednak od początku. Wszystko, tradycyjnie już, rozpocznie się od ścigania na rundach w Legnicy, gdzie rozdane zostaną koszulki liderów poszczególnych kategorii. Jedyną przeszkodą dla pięknego wyścigu może być jedynie deszcz, który w ubiegłym roku, na rynkowej kostce, praktycznie uniemożliwił jazdę na pełen gaz.

  1. etap, 10.05.2019, Polkowice – Polkowice, 16,2 km, ITT

Pierwszego dnia, jak już wspomnieliśmy, kolarze zmierzą się z dwoma etapami. Pierwszym z nich będzie czasówka w Polkowicach, która w ubiegłym roku zdołała już ustawić klasyfikację generalną. Czy tak też będzie tym razem?

2. etap, 10.05.2019, Głogów – Polkowice, 112,5 km

Drugim odcinkiem dnia będzie za to płaski etap z Głogowa do Polkowic. Jak można się spodziewać, nie będzie to najbardziej wymagająca przeprawa w wyścigu. O zwycięstwo etapowe powinni więc powalczyć sprinterzy.

3. etap, 11.05.2019, Złotoryja – Jawor, 144,3 km

Trzeci etap wyścigu stanie pod znakiem pagórkowatej trasy wokół Jawora. Organizatorzy ponownie postanowili skorzystać ze znanych podjazdów pod Stanisławów i Jawor, które, co prawda, mogą, lecz nie muszą wnieść sporo zamieszania, tym bardziej, że przed kolarzami będzie jeszcze królewski etap. Tym samym spodziewalibyśmy się finiszu z ograniczonego peletonu.

4. etap, 12.05.2019, Nowa Ruda – Dzierżoniów, 145,3 km

Ostatniego dnia rywalizacji powinniśmy poznać prawdziwego zwycięzce 54. CCC Tour – Grody Piastowskie. Etap z Nowej Rudy do Dzierżoniowa będzie naszpikowany podjazdami w górach Sowich, które niejednokrotnie oddzielały chłopców od mężczyzn. W sumie do pokonania będzie sześć podjazdów, w tym stroma wersja Przełęczy Walimskiej czy Przełęcz Srebrnogórska. Szkoda jedynie, że w końcówce kolarze będą musieli jeszcze przejechać rundę po “Trójmieście dolnośląskim” (którego popularna wśród młodzieży nazwa nie nadaje się do publikacji). To bowiem ułatwi nieco słabszym góralom dojście do czołówki.

Przypomnijmy, że tytułu zdobytego przed rokiem nie będzie mógł obronić Łukasz Owsian. Niewykluczone jednak, że tym razem tytuł przypadnie jednemu z zawodników CCC Development Team.