fot. Fortuneo Samsic

Na dziką kartę na Tour de France 2019 czekają trzy francuskie drużyny drugiej dywizji, a miejsca są dwa. Jedna zostanie zatem na lodzie, ale czy będzie to Arkéa-Samsic Warrena Barguila – króla gór 2017? Trochę nas to przeraża, ale jednocześnie stanowi potężne źródło motywacji – komentuje tę sytuację Barguil. 

27-letni Barguil nie odniósł w poprzednim sezonie żadnego zwycięstwa, a warto przypomnieć, że był to jego pierwszy rok w barwach Arkéa-Samsic, do której to drużyny przeszedł nieoczekiwanie z Team Sunweb.

Barguil zainaugurował sezon 2019 w Mallorca Challenge, a jutro stanie na starcie Tour de la Provence. Następnie pojawi się w Paryż-Nicea, i to z pewnością “wyścig ku słońcu” będzie dla Arkéi-Samsic polem do popisu w kontekście uzyskania zaproszenia na Wielką Pętlę.

Należy zbalansować presję, ponieważ jeśli dasz z siebie wszystko we wczesnej fazie sezonu, możesz być w kiepskiej formie na Tourze. W tym roku musimy udowodnić naszą jakość. Nawet jeśli w 2018 roku zaprezentowaliśmy się poniżej naszych oczekiwań, to nie można zapominać o wielkiej historii tego zespołu

– powiedział Barguil portalowi VeloNews.

Oprócz Arkéi-Samsic na dziką kartę na Tour de France liczą Direct Energie oraz Vital Concept-B&B Hotels. Wydaje się, że największą szansę na jej otrzymanie mają Barguil i spółka, ponieważ nie można zapominać o transferze Andre Greipela, jedenastokrotnego etapowego zwycięzcy w Tourze. Ponadto dobrej myśli może być Direct Energie, której szeregi wzmocnił zwycięzca monumentów Niki Terpstra.

Tymczasem Bretończyk liczy w tym roku jeszcze na coś, a mianowicie na osobiste odbudowanie się i trochę szczęścia, które nieco go w ostatnich sezonach opuściło.

Następnych pięć-sześć lat musi być szczytem mojej kariery. Do tej pory nie miałem jednego, pełnego sezonu, w którym nie miałbym jakichś zmartwień i rzeczy, które nie pozwalały mi normalnie się ścigać. Miałem kraksy, złamaną miednicę i ten wypadek w 2016 roku, który miał wpływ na kilku kolarzy [Barguil mówi o tym, gdy samochód wjechał w grupę trenujących w Hiszpanii kolarzy Team Sunweb – przyp. M.W.]. To mogło zakończyć moją karierę!