Quick Step Floors / Tim De Waele

Były znakomity belgijski kolarz Tom Boonen powiedział belgijskim mediom, że szum wokół Remco Evenepoela (Deceuninck-Quick Step), który zadebiutował w World Tourze po pominięciu kategorii orlika, nie wychodzi mu na dobre. Przy okazji zwrócił uwagę na równie znakomity debiut Jaspera Phlipsena (UAE Team Emirates), który wygrał etap wyścigu Tour Down Under. 

Remco jest klasowym kolarzem, ale cała ta uwaga, która skupia się na nim teraz nie jest dla niego dobra

– powiedział Boonen magazynowi “Humo”.

38-letni obecnie “Turbo Tom”, przebywający na kolarskiej emeryturze, jako neo-pro zajął trzecie miejsce w wyścigu Paryż-Roubaix (2002 rok), więc wydaje się, że wie, o czym mówi. Chociaż…

Czy obawiam się reperkusji tego? Oczywiście, ponieważ on ma dopiero 19 lat. Jeśli pewne rzeczy nie ułożą się dla niego tak dobrze, jak się to zapowiada, będzie to dla niego bardzo trudne. Kiedy ja zadebiutowałem wśród zawodowców miałem 19 lat i nie było wokół mnie takich tłumów. Jedynie najbliższe mi osoby wiedziały, co się dzieje

– dodał Tom Boonen.

Ponadto Boonen zwrócił uwagę, że także godny uwagi debiut w World Tourze zaliczył inny jego rodak, rok starszy od Evenepoela, Jasper Philipsen. 20-latek zgarnął etapowy łup w australijskim wyścigu Tour Down Under. Według niego jednym z powodów, że kolarz UAE Team Emirates nie musi zmagać się z aż takim zainteresowaniem mediów jest to, że ściga się w nie-belgijskiej drużynie.

Remco bardzo różni się ode mnie. On jest innym typem kolarza – “grandtourowcem”. Jeśli idzie o klasyki, więcej spodziewam się po Jasperze Phlipsenie. Kto wygrywa etap w Australii, gdzie rywalizacja stoi na bardzo wysokim poziomie, musi być mocny. Ten występ zagubił się gdzieś w całym tym zamieszaniu wokół Remco

– uważa Boonen.

Obie wschodzącego gwiazdy belgijskiego kolarstwa zadebiutowały na dwóch różnych krańcach świata, ale spotkają się w peletonie już niebawem, bo 20 lutego, kiedy to rozpocznie się portugalski wyścig dookoła prowincji Algarve.