© Sigfrid Eggers

Cały rok przerwy Petra Vakoca dobiega już końca. Czech postanowił przyspieszyć swój powrót na szosę poprzez start w Vuelta a San Juan.

Jak wiadomo, Vakoc musiał spisać na starty cały sezon 2018. Wszystko przez wypadek w Johannesburgu, kiedy to jego i Laurensa De Plusa potrąciła ciężarówka. Teraz na szczęście Czech jest już gotowy do walki i przyspiesza powrót na szosę.

Wstępnie Vakoc miał wziąć udział w jednym z lutowych wyścigów. Teraz stało się jednak jasne, że pojawi się on już w Argentynie, podczas Vuelta a San Juan. Tam przyjdzie mu wrócić do swojej ukochanej pracy.

Wstępnie było ustalone, że powrócę do ścigania podczas lutowego Tour de la Provence, lecz kiedy zespół widział, że jestem już w niezłej formie, wspólnie postanowiliśmy, że pojawię się na trasie Vuelta a San Juan. Nie mogę się już doczekać pierwszego etapu. To już rok od wypadku. Chciałbym już ponownie przypiąć numer do koszulki

– powiedział Vakoc w swoim oficjalnym oświadczeniu.

Przypomnijmy, że Czech był jednym z talentów wychowanych przez Patricka Lefevere. Teraz będzie on musiał odpłacić się za zaufanie, jakim belgijski szef obdarzył go po roku przerwy w startach.