fot. Cycling.photography / Josef Vaishar

Czym byłby sierpień bez Tour de l’Avenir? Organizatorzy najważniejszego wyścigu orlików w sezonie przedstawili dziś niesamowicie trudną i selektywną trasę swojego wyścigu na sezon 2019.

Podobnie jak w poprzednich latach, zgodnie z tradycją, o zwycięstwo w imprezie powalczą zdecydowanie najsilniejsi górale. Jednocześnie jednak należy przyznać, że cały wyścig jest jeszcze trudniejszy, choć alpejskie etapy nie są aż tak selektywne jak choćby w tym roku. Mimo to ścigania powinno być bardzo dużo.

Przede wszystkim jednak w oczy rzuca się jedna, bardzo istotna kwestia. Zdecydowanie mniej (a w zasadzie tylko dwa) etapów będzie odpowiadać sprinterom. Tym samym młode gwiazdy finiszy z peletonu nie będą mogły pokazać się aż tak znakomicie, jak w poprzednich latach, co skrzętnie wykorzystali Alvaro Hodeg, Fabio Jakobsen czy Alan Banaszek. Większe pole do popisu przypadło za to jednodniowcom.

  1. etap, Marmande-Marmande (134,3 km)

2. etap, Eymet-Bergerac (32,5 km – ITT)

3. etap, Montignac-Lascaux Mauriac (169,6 km)

4. etap, Mauriac-Espalion (163,7 km)

5. etap, Espalion-Saint-Julien-Chapteuil (162,8 km)

6. etap, Saint-Julien-Chapteuil-Privas (125,4 km)

7. etap, Grésy-sur-Isere-La Giettaz (106,4 km)

8. etap, Brides-les-Bains – Méribel-Col de la Loze (23,4 km)

9. etap, Villaroger-Tignes (74,3 km)

10. etap, Saint-Colomban-des-Villards-Le Corbier (79,1 km)