fot. Dawid Gruntkowski / Naszosie.pl

Drużyna BORA-hansgrohe podczas konferencji prasowej w Palmie na Majorce zaprezentowała cele na sezon 2019. Bardzo zauważalny jest niemiecki trzon w zespole i jak zwykle stojący w pierwszym szeregu Peter Sagan, który ma wreszcie zwyciężyć w wyścigu Mediolan-San Remo.

Jeszcze na przełomie sierpnia i września polscy kibice zastanawiali się, dlaczego Rafał Majka pracuje we Vuelcie na Emanuela Buchmanna. Podczas przyszłorocznego Tour de France będą musieli pogodzić się z tym, że Niemiec będzie liderem drużyny BORA-hansgrohe. Jego celem jest zajęcie miejsca w pierwszej dziesiątce klasyfikacji generalnej.

Ekipa bardzo mnie wspiera, otrzymałem szansę walki o klasyfikację generalną w hiszpańskiej Vuelcie i czuję, że mogę dalej się tutaj rozwijać. Dodatkową zaletę stanowi fakt, że to niemiecka drużyna. Chcę iść naprzód i spróbować swoich sił w Tour de France

– powiedział Emanuel Buchmann, który o “top 10” ma powalczyć również w hiszpańskiej Vuelcie.

Peter Sagan, który za jeden z głównych celów stawia sobie zwycięstwo w Mediolan-San Remo, rozpocznie sezon w wyścigu Tour Down Under, a potem wystartuje w argentyńskiej “etapówce” Vuelta a San Juan. Następnie, po zgrupowaniu wysokościowym w Sierra Nevada, zainauguruje europejski sezon klasyków.

Cieszę się, że jestem częścią ekipy. Ostatnie sezony szybko minęły – teraz, gdy jestem starszy chcę dzielić się z doświadczeniem z młodymi, ponieważ w tej drużynie każdy sobie pomaga i żyje w dobrych stosunkach

– powiedział Peter Sagan.

Kolejnymi po Emanuelu Buchmannie ważnymi Niemcami w BORZE są Pascal Ackermann i Maximilian Schachmann. Ten pierwszy ma być pierwszym sprinterem w Giro d’Italia, zaś Schachmann pierwsze skrzypce będzie odgrywał w klasykach oraz być może w Tour de France. Sprinterem numer jeden we Vuelcie ma być Sam Bennett.

Warto jeszcze odnotować, że Ackermann i Buchmann przedłużyli kontrakty z zespołem do końca 2021 roku.

Z Majorki Dawid Gruntkowski