fot. Canyon-SRAM

Była mistrzyni świata w kolarstwie szosowym i przełajowym Pauline Ferrand-Prévot (Canyon-SRAM) znalazła przyczynę swojej kiepskiej w ostatnich latach formy – to problemy z nogą.  

Od kilku lat Pauline Ferrand-Prévot jest cieniem samej siebie. W 2014 roku została mistrzynią świata w kolarstwie szosowym, a rok później w kolarstwie przełajowym.

Po kilku dniach treningów w Afryce Południowej poczułam podczas jazdy na rowerze duży ból w nodze, a także, po raz pierwszy – w nocy. Bardzo się przestraszyłam i poprosiłam trenera, by umówił mnie z lekarzem w celu zrobienia badań. Po jednym z nich lekarz stwierdził, że mam problem z utrzymaniem prawidłowego ciśnienia krwi w nodze. W tym momencie nie wiem, co jest tego przyczyną, ale 12 grudnia spotkam się z jednym z najlepszych specjalistów od tego typu spraw

– napisała na Facebooku Pauline Ferrand-Prévot.

To dla 26-letniej Francuski i jej kibiców informacja słodko-gorzka, bowiem zakłóciła jej sezon przełajowy, ale z drugiej strony daje nadzieję na rozwiązanie problemu, który prześladuje ją de facto od czterech lat. Od 2015 roku nie wygrała bowiem żadnego prestiżowego wyścigu.

Od czterech lat odczuwam niezidentyfikowany ból w lewej nodze. Gdy wykonuję wysiłek na poziomie 70 procent mojego maximum, doznaję uczucia „martwej” nogi

– zdradziła Ferrand-Prévot, dodając jednocześnie, że podczas tegorocznego La Course by Le Tour de France nie mogła wygenerować mocy większej niż 200 watów.

Poprzedni artykułRolf Aldag: „Mogę zagwarantować, że Tafi nie wystartuje z nami w Paryż-Roubaix”
Następny artykułJonas Koch wraca na stare śmieci
Marta Wiśniewska
Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie. W kolarstwie szosowym urzeka ją estetyka tej dyscypliny stojąca w opozycji do cierpienia. Amatorsko jeździ na rowerze górskim i szosowym, przejeżdżając kilka tysięcy kilometrów rocznie.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze