fot. Santini

Mistrzyni świata z Richmond Lizzie Deignan powiedziała w wywiadzie dla dziennika „The Guardian”, że jej głównym celem po powrocie do ścigania po przerwie na urodzenie pierwszego dziecka są mistrzostwa świata 2019, które odbędą się w jej rodzinnym Yorkshire.

Wiosną tego roku Lizzie Deignan podała do publicznej wiadomości dwie ważne informacje: po pierwsze, że spodziewa się pierwszego dziecka, a po drugie, że po powrocie do ścigania, będzie reprezentowała nową drużynę World Tour – Trek Women’s Team. Jej kierownictwo nie wywiera żadnej presji, ale ona sama chciałaby wrócić do wysokiej dyspozycji przed mistrzostwami świata w Yorkshire.

Drużyna Trek jest pozytywnie nastawiona do mojego powrotu i w ogóle nie przeszkadza jej to, że urodziłam dziecko. Wręcz przeciwnie – uważa, że to znakomita okazja do tego, by zachęcić inne matki do jazdy na rowerze

powiedziała Deignan.

Trek Women’s Team, w której – przypomnijmy – będzie ścigała się Polka Anna Plichta, będzie czwartą drużyną mającą męskie i damskie zespoły World Tour funkcjonujące równolegle. Niektórzy uważają, że taki model powinien stać się obligatoryjny, ale innego zdania jest Deignan.

To nie powinien być jedyny model, ponieważ są samodzielnie istniejące drużyny kobiece wykonujące świetną pracę. Nie mniej jednak mamy szczęście mieć infrastrukturę męskiej ekipy, z której możemy korzystać nie mając wielkiego budżetu

– uważa Lizzie Deignan.

Lizzie Deignan podczas ciąży niemal nieprzerwanie jeździła na rowerze – zwyczajnie, po szosie, a nie na trenażerze czy na rolkach. Ostatni raz była na przejażdżce trzy dni przed porodem.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

-3 days till baby D day ??#happymum #santinisms #trekbikes

Post udostępniony przez Lizzie D (@l_deignan)

Brytyjka wciąż nie wie, kiedy ponownie przypnie numer startowy do koszulki. Ma jednak nadzieję, że jedenaście miesięcy, jakie pozostały jej do światowego czempionatu w Yorkshire, wystarczą, by zbudować wysoką formę. A jeśli nie, to nie szkodzi, ponieważ oprócz zwycięstw w kolarskich wyścigach jest coś jeszcze, a raczej ktoś – jej nowo narodzona córka Orla.

Przypomnijmy, że mężem Lizzie Deignan jest Philippe, kolarz Team Sky, z którym jednak jak na razie nie przedłużono kontraktu. Może być zatem tak, że to na jego ramionach spocznie opieka nad ich córką.