fot. Michał Kapusta / naszosie.pl

Tego ruchu raczej nikt się nie spodziewał. Silny “oddział wspinaczkowy” ekipy Mitchelton – Scott od przyszłego sezonu wesprze Tsgabu Grmay.

Etiopczyk ostatnie, dobre dla siebie lata spędził w ekipie Trek – Segafredo oraz w zespole Bahrain – Merida. W ich barwach dał się poznać jako solidny wspinacz, który sam może powalczyć nawet o czołową “20” wyścigu World Tour (17. miejsce w Criterium du Dauphine 2018), lub bardzo dobrze pomóc mocniejszym liderom.

Jestem niezmiernie szczęśliwy, że zespół otworzył przede mną kolejne drzwi. Kiedy szefowie zadzwonili do mnie i mojego menadżera, podjęcie decyzji było kwestią chwili. Bardzo lubię to, jak Mitchelton – Scott podchodzi do kolarstwa. Też lubię bawić się jazdą, by w najważniejszych momentach skupić się lepiej niż kiedykolwiek. Chcę być tego częścią. Wiem, że sprawi mi to ogromną przyjemność.

Kiedy w sezonie 2010 mówiłem ludziom, że moim marzeniem jest start w Tour de France, wszyscy się śmiali. Minęło kilka lat i udało mi się tego dokonać. Wierzę, że w australijskim teamie uda mi się zrealizować inne cele, które śnią mi się po nocach

– powiedział Grmay.

Etiopczyk skończył w tym roku dopiero 27 lat. Jego nowy kontrakt będzie obowiązywać do końca sezonu 2020.