Foto: Getty Images

Nowozelandczyk po trzech latach na poziomie Pro Conti spróbuje swoich sił w ekipie z World Tour.

25. letni Dion Smith nie ma jeszcze na swoim koncie zawodowego zwycięstwa. Jednak ten sezon jest w jego wykonaniu bardzo dobry. Zajął trzecie miejsce na etapie i generalce Baloise Belgium Tour, a podczas Paris-Chauny pokonał go tylko Ramon Sinkeldam. Wczoraj uplasował się na ósmym miejscu w Coppa Sabatini – Gran Premio citta  di Peccioli.

Po dwóch sezonach spędzonych w Wanty – Groupe Gobert dla Nowozelandczyka otworzyła się szansa w Mitchelton – Scott. Tak o pozyskaniu Smitha opowiada Matt White:

Szukaliśmy wszechstronnego kolarza i Dion Smith spełnia nasze oczekiwania. Jest szybki i dobrze radzi sobie w cięższym terenie, więc to dobry materiał na klasykowca. Myślę, że będzie tutaj pasował i nasza współpraca ułoży się bardzo dobrze.

Bardzo zadowolony z nowego wyzwania jest sam zainteresowany:

Nie ukrywam, że spełnia się jedno z moich marzeń. Będę kolarzem w World Tourze, a na dodatek w ekipie z Australii. To dla mnie wielka szansa i postaram się ją jak najlepiej wykorzystać. Spotkam tu wielu kolegów i będę mógł uczyć się kolarskiego rzemiosła od najlepszych zawodników na świecie. Już nie mogę się doczekać, kiedy założę nową koszulkę.