W ostatnim czasie coraz więcej mówi się o walce z dopingiem w amatorskim peletonie. Kilka dni temu informowaliśmy o wpadkach dwóch znanych zawodników, którzy znajdowali się w ścisłej krajowej czasówce. Wygląda jednak na to, że kary otrzymane przez POLADA niewiele znaczą.
Zgodnie z informacjami napływającymi z poznańskiego środowiska kolarskiego, organizatorzy jednej z najpopularniejszych, o ile nie najpopularniejszej imprezy w regionie, czyli kolarskich wtorków/czwartków na lokalnym torze wyścigowym, raczej nie mają nic przeciwko startom Pawła Rychlickiego, który od organów antydopingowych otrzymał czteroletni zakaz udziału w wyścigach.
Tym samym wiele wskazuje na to, iż zawodnicy korzystający ze środków dopingowych, nawet po zostaniu złapanym, mogą być spokojni o swoją dalszą „karierę”. W tej sytuacji walka ze wspomagaczami w środowisku amatorów wydaje się być zupełnie bezsensowna, choć część zawodników stara się w nią angażować.
Organizatorzy ścigania na torze Poznań do tej pory nie wydali żadnego wiążącego oświadczenia.


![Tygodniówka#20 – W minutę z Krakowa do San Francisco [podcast]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2023/11/5D1C8247-218x150.jpg)
![Tygodniówka #20 | Jak walczy się z dopingiem? [podcast]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2023/11/5D1C8604-Copy-1-218x150.jpg)
![Szef POLADA: „Od czasów Armstronga system antydopingowy zrobił wiele kroków naprzód” [wywiad]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2015/03/Doping-e1580571995474.jpg)




