fot. ASO/Pauline Ballet

Siedemnasty etap Wielkiej Pętli był piękny, trudny, emocjonujący. Spójrzmy co najważniejsi aktorzy widowiska mieli do powiedzenia po przekroczeniu linii mety.

Geraint Thomas:

Nie wiedziałem czego się dziś spodziewać. To był bardzo ciężki dzień i cieszę się, że jest już za mną. Chris powiedział mi dziś kilka kilometrów przed metą, że nie czuje się najlepiej. Oczywiście nie pozwoliło mi to zaatakować, lecz miałem świadomość, że inni też mają już problemy. Pojechałem za Dumoulinem i Rogliciem, by na końcu zgarnąć sekundy bonifikaty, do których dorzuciłem też niewielką realną różnicę. Jestem teraz w świetnej pozycji, lecz nie zmieni to mojego podejścia. Na pewno nie będę czuł się bezpiecznie, bo może być to bardzo zgubne. Na pewno będziemy walczyć jako zespół, bo to jest naszą siłą.

Nairo Quintana:

Prawdą jest, że nasz zespół bardzo zasłużył na dzisiejsze zwycięstwo. Udowodniliśmy, że jesteśmy świetnym zespołem. Doskonale znałem dzisiejszy etap. Przyjechałem tu wcześniej na rekonesans, który pozwolił mi odpowiednio ułożyć taktykę. Miałem też wielkie wsparcie zespołu, szczególnie Alejandro, który czekał na mój atak. Klasyfikacja generalna już nam nieco odjechała, lecz wciąż będziemy chcieli robić to, co zakładaliśmy – maksymalnie utrudniać wyścig.

Tom Dumoulin:

Wyprzedzenie Froome’a to naturalnie bardzo dobra informacja, lecz na więcej nie było mnie stać. Thomas jest w tym momencie mocniejszy i muszę się z tym pogodzić. Nie miałem dziś nóg, by spróbować zgubić też Roglica. Wciąż mam nadzieję, lecz wygląda na to, że Thomas jest w tym roku nieosiągalny.

Primoz Roglic:

To był krótki, ale potwornie trudny etap. Dałem z siebie absolutne 100% i jestem naprawdę zadowolony ze swojej postawy. Chciałem nadrobić nieco nad rywalami, lecz udało się zgubić jedynie Froome’a. Przed nami jeszcze trudny, górski etap oraz równie ciężka czasówka. Dziś czułem się bardzo silny i liczę, że będzie tak do końca. Teraz skupiamy się na każdym kolejnym dniu i zobaczymy, co przywieziemy ze sobą do Paryża.