fot. Bahrain-Merida

Niedobre informacje napływają ze strony ekipy Bahrain – Merida. Niewykluczone, że dzisiejszy upadek Vincenzo Nibalego zakończył się złamaniem jednego z kręgów.

Końcówka dwunastego etapu Tour de France to przede wszystkim piękna walka faworytów i ogromny pech Vincenzo Nibalego. Jak podaje l’Equipe, Włoch mocno ucierpiał w zderzeniu z policyjnym motocyklem (w kraksę lidera Bahrain – Merida nie był zamieszany żaden kibic). Niestety zaraz po zakończeniu etapu pojawiła się wstępna diagnoza, mówiąca o dużym prawdopodobieństwie złamania jednego z kręgów.

Czułem się dziś naprawdę nieźle. W pierwszej części góry zaatakowałem, by sprawdzić ile brakuje mi do limitu. Porządne przyspieszenie planowałem bowiem w końcówce, gdzie ostatecznie nie było mi już dane walczyć. Teraz bardzo bolą mnie plecy. Nie wiem co mi dokładnie jest. Od upadku mam duże problemy z oddychaniem. W końcówce zacisnąłem zęby, lecz teraz odczuwam ogromny dyskomfort

– powiedział Nibali zaraz po zakończeniu rywalizacji.

Według informacji podanych przez lekarza zespołu Emilio Magniego, wszystko będzie jasne po dokładnych badaniach w szpitalu w Grenoble, do którego udał się wraz z zawodnikiem.