fot. Lotto-Soudal

Badanie MRI potwierdziło, że Jens Keukeleire (Lotto-Soudal) w kraksie na dziewiątym etapie Tour de France złamał kość strzałkową i uszkodził kolano, w związku z czym nie przystąpi do dziesiątego odcinka. 

Jens Keukeleire uczestniczył w tej samej kraksie co Richie Porte (BMC). Spowodował ją kolarz Astany Michael Valgren, który miał problem z łańcuchem. 29-latek zdołał dotrzeć do mety, szesnaście minut po zwycięzcy Johnie Degenkolbie z Trek-Segafredo, ale po etapie udał się na badanie rezonansem magnetycznym, które nie przyniosło mu dobrych wiadomości.

Jens ma złamaną górną część kości strzałkowej oraz stłuczone biodro. Ponadto naciągnął więzadła krzyżowe w kolanie, w związku z czym jest ono niestabilne. Zlikwidowaliśmy krwiak, by usunąć opuchliznę, ale to nie rozwiązało problemu. W związku z powyższym kontynuowanie ścigania jest niemożliwe. Przez następne dwa tygodnie Jens będzie nosił kołnierz, a przez cztery tygodnie nie będzie mógł wykonywać żadnych ciężkich ćwiczeń

– powiedział doktor Servaas Bingé, lekarz drużyny Lotto-Soudal.

Belg nie startował z powodu choroby w kilku wiosennych klasykach, które były jego celem. Na Tour de France przyjechał, by odbudować się przede wszystkim mentalnie.

Boli mnie kolano, które zaraz po etapie spuchło. Przyjechałem na Tour de France, by zapomnieć o wiośnie, a tymczasem tutaj też doświadczyłem pecha. Wielka szkoda, że muszę wycofać się z wyścigu. Teraz jest za wcześnie, by snuć jakieś plany, ale mam nadzieję, że będę w stanie ścigać się w ostatniej części sezonu oraz że będę miał udaną zimę

– powiedział Jens Keukeleire.