Fot. FDJ

Decyzja ASO o zablokowaniu startu Chrisa Froome’a w Tour de France obiła się szerokim echem w kolarskim światku. Sprawę skomentował m.in. dyrektor Groupama – FDJ, Marc Madiot.

Jak wszyscy doskonale wiemy, sprawa Froome’a ciągnie się już od dobrych kilku miesięcy. Niestety, choć do startu Tour de France został już niecały tydzień, spór pozostaje nierozstrzygnięty. Dziś organizator Wielkiej Pętli – ASO – postanowił zablokować start lidera Team Sky w TdF, co poruszyło kolarski świat. Jedną z osób, która chciała zabrać głos był Marc Madiot, dyrektor zespołu Groupama – FDJ.

Jeśli Froome wysrartuje, wówczas będziemy walczyć. Jeśli nie, wówczas nie będziemy musieli na niego zwracać uwagi. Nie ja o tym decyduje, są od tego inni. W pełni wspieram dzisiejszą decyzję ASO, lecz zaznaczam, że jeśli nikt nie miałby nic przeciwko startowi Brytyjczyka, wówczas także w pełni popierałbym decyzję/

Mam jednak pretensje do UCI i WADA. Sytuacja z Froome’m wygląda jak te sprzed 15 lat. Liczyłem, że od tej pory udało się jakoś ulepszyć system pracy obu organizacji, lecz jak widać, wszystko stoi w miejscu. Co więcej, Froome powinien sam załatwić sprawę, od razu biorąc karę na siebie. No ale nie mogę na nikogo wpływać. Cała afera zrobiła się nudna

– powiedział Madiot.

O starcie Froome’a w Tour de France ostatecznie zdecyduje Francuski Komitet Olimpijski w przyszłym tygodniu.