Dubai Tour

30-krotny triumfator etapowy Wielkiej Pętli wraca po kolejne sukcesy pomimo niezbyt dobrych wyników w obecnym sezonie.

W zeszłym roku Manxmana trapił pech – od długiej choroby przez kraksy i kontuzje. W tym roku, po wygranej etapowej na Dubai Tour, wydawało się, że forma i szczęście zaczynają dopisywać. Niestety – kolejne trzy starty (Abu Dhabi Tour, Tirreno-Adriatico i Milano-Sanremo) kończyły się wypadkami i przerwami w startach. W ostatnich tygodniach Cav łapał dni wyścigowe, ale nie był w stanie walczyć o wygraną – tylko raz był drugi na etapie Adriatica Ionica Race.

Mimo kiepskich wyników szefowie Team Dimension Data postanowili Brytyjczykowi w stu procentach poświęcić swój skład, by ten mógł powiększyć swój dorobek 30 etapowych sukcesów w Tour de France i zbliżyć się do Eddy Merckxa (34). W związku z tym w pociągu Cavendisha znaleźli się piekielnie mocni na finiszach Mark Renshaw, Reinardt Janse Van Rensburg, Serge Pauwels, Julien Vermote, Tom-Jelte Slagter i Jay Thomson.

Wydaje się, że jako jedyny “w miarę” wolną rękę będzie miał Edvald Boasson Hagen. Norweg w zeszłym sezonie wygrał jeden z etapów Tour de France, a poza tym pięciokrotnie finiszował na podium. Oczywiście na typowo sprinterskich odcinkach Eddy będzie ostatnim rozprowadzającym lidera, ale w przypadku trudności Cava Norweg spróbuje powalczyć na własne konto.

Co ciekawe, w składzie DDD zabrakło miejsca dla legendarnego już Stephena Cummingsa. Choć Brytyjczyk od lat był ważnym punktem afrykańskiej ekipy, po kiepskich ostatnich miesiącach, będzie musiał pogodzić się z brakiem powołania na najważniejszy wyścig w sezonie.

Skład Team Dimension Data na Tour de France: Mark Cavendish, Edvald Boasson Hagen, Mark Renshaw, Reinardt Janse van Rensburg, Serge Pauwels, Julien Vermote, Tom-Jelte Slagter i Jay Thomson.