fot. Criterium du Dauphine

Zwycięzca prologu Critérium du Dauphiné 2018 Michał Kwiatkowski (Team Sky) w wywiadzie dla organizatorów wyścigu wyraził radość ze zwycięstwa, ale emanował jednocześnie pewnością siebie, co oznacza, że jest na dobrej drodze do uzyskania szczytu formy na Tour de France. 

Oczywiście – po czterdziestu dniach bez ścigania to zwycięstwo jest dla mnie nieco zaskakujące, ale z drugiej strony wiem, jak ciężko pracowałem, aby być tu w dobrej formie i dobrze przygotowywać się do Tour de France. Startując w wyścigu zawsze musisz myśleć o zwycięstwie, bo inaczej nie zaprezentujesz się dobrze

– powiedział Michał Kwiatkowski zapytany, czy to zwycięstwo jest dla niego niespodzianką.

“Kwiato” odniósł się również do pechowej kraksy swojego kolegi z drużyny Gerainta Thomasa.

Wiem, gdzie to się wydarzyło. To był bardzo szybki zakręt i trzeba było być tam ostrożnym. Mam nadzieję, że wszystko w porządku, bo wiem, że “G” może walczyć o zwycięstwo w tym wyścigu

– mówił Kwiatkowski.

Nie zbrakło również pytania o jego status w drużynie. Polak odpowiedział dyplomatycznie, a na zakończenie wyraził radość z sukcesu w tej prestiżowej francuskiej “etapówce” nazywanej “małym Tourem”.

Obaj [ja i Geraint Thomas] jesteśmy liderami. Przyjechaliśmy tutaj, aby zobaczyć jaka jest nasza forma przed Tour de France. Oczywiście, zwycięstwo w prologu daje mi pewną przewagę, ale przed nami bardzo trudne etapy. Jest kilka finiszów na podjeździe i jazda drużynowa na czas. Będę dawał z siebie wszystko, ale na razie chciałbym cieszyć się tym zwycięstwem. Wczoraj miałem urodziny i jest to także prawdopodobnie moja ostatnia “czasówka” w koszulce mistrza Polski. Będę oczywiście jej bronił, ale to zawsze miłe uczucie móc się w niej ścigać

– zakończył Michał Kwiatkowski.