fot. Giro d`Italia

Giro d`Italia 2019 wystartuje z Polski? Wielkiego finału nie będzie w Rzymie? To dwa z kilku pytań, które można zadać sobie po doniesieniach tygodnika “Cycling Weekly” o trasie 102. edycji Giro d`Italia. 

Według informacji Gregora Browna, dziennikarza, który z miejsca relacjonował Giro d`Italia 2018, a także szereg innych kolarskich wyścigów, Grande Partenza 2019 może zostać zorganizowany w Marsylii na Stade Vélodrome, gdzie zakończył się Tour de France 2017, ale podobno mówi się także o Polsce. To są opcje zagraniczne, ale istnieją również włoskie – Corsa Rosa mógłby wyruszyć z południa Włoch – np. z miasta Matera, które w 2019 roku będzie Europejską Stolicą Kultury.

Jeśli zaś chodzi o góry, to prawdopodobny jest powrót na Tre Cime di Lavaredo, gdzie w 2013 roku, podczas burzy śnieżnej, wygrał Vincenzo Nibali. To również tam w 1968 roku zwyciężył Eddy Merckx, a później triumfował w swoim pierwszym wielkim tourze w karierze. Kolarze powinni odwiedzić również Passo di Mortirolo i Passo dello Stelvio.

Mimo że firma RCS Sport podpisała czteroletnią umowę z Rzymem na organizację ostatniego etapu Giro, to w związku z tegorocznymi problemami z nawierzchnią, być może poszuka innego gospodarza. Wyścig mógłby kończyć się na przykład w Mediolanie lub w mniejszych miastach, takich jak Verona, Brescia czy Triest.

Rzym wiedział o tym [że zorganizuje etap przyjaźni Giro] od roku, a jedna pętla liczyła tylko 11 kilometrów. Te dziury powinny były być naprawione

– powiedział Urbano Cairo, prezes firmy Mediagroup RCS.

Przypomnijmy, że po protestach kolarzy związanych z niebezpieczną trasą, zneutralizowano ostatnich siedem okrążeń 21. etapu Giro d`Italia 2018.