fot. Marek Bala / naszosie.pl

Zwycięzca Paryż-Roubaix bez większych problemów utrzymał prowadzenie w rankingu WorldTour. Po Giro d’Italia zaszły jednak spore zmiany.

Na podium zestawienia zmieniła się tylko trzecia pozycja – prowadzący po wiosennych klasykach Peter Sagan (BORA-hansgrohe) i Alejandro Valverde (Movistar) nie dali się złapać mimo odpoczynku i braku zdobyczy punktowych. Na trzecie miejsce wskoczył za to Simon Yates (Mitchelton-Scott). Brytyjczyk, który długo (wydawało się) zmierzał po triumf w Giro d’Italia zyskał bardzo wiele dzięki etapowym triumfom i utrzymywaniu prowadzenia w klasyfikacji generalnej. W sumie Yates dostał 712 “oczek” i przeskoczył z 19. na 3. pozycję.

Czwarty jest aktualnie Elia Viviani (Quick-Step Floors). Mistrz olimpijski w omnium punktował na etapach i w klasyfikacji sprinterskiej – w sumie 580 punktów i awans z 14. na 4. miejsce. Piąta i szósta lokata to kolejni kolarze, którzy Giro d’Italia oglądali przed telewizorami po znakomitych startach wiosną – Niki Terpstra (Quick-Step Floors) i Primoz Roglic (LottoNL-Jumbo).

“Szczęśliwa siódemka” to pozycja Christophera Froome’a (Team Sky). Mistrz Giro d’Italia zainkasował 1194 punkty (!) i awansował z… 278. miejsca! W czołowej “10” znajdują się poza tym kolejni “wiosenni punktujący” – Julian Alaphilippe (Quick-Step Floors), Michael Valgren (Astana) i Egan Bernal (Team Sky).

Zgodnie z przewidywaniami duży awans zaliczyli też inni bohaterowie Giro d’Italia – Tom Dumoulin (Team Sunweb, ze 135. na 13.), Miguel Angel Lopez (Astana, z 67. na 17.), Domenico Pozzovivo (Bahrain-Merida, z 59. na 24.) i Richard Carapaz (Movistar, z 139. na 29.).

Najlepszym z Polaków pozostaje Michał Kwiatkowski (Team Sky). Przygotowujący się do Tour de France zawodnik ma nietypową sumę 673.43 na swoim koncie i jest 31. Rafał Majka (BORA-hansgrohe) po niezłej jeździe w AMGEN Tour of California jest 73., Łukasz Wiśniowski (Team Sky) 79., Paweł Poljański (BORA-hansgrohe) 177., a Michał Gołaś (Team Sky) jest 325..

Wśród ekip na prowadzeniu pozostaje Quick-Step Floors. Belgowie mają ponad 2500 punktów przewagi nad Mitchelton-Scott, który zamienił się miejscami z trzecim aktualnie BORA-hansgrohe. Co ciekawe, między Australijczykami i Niemcami różnica to… 2.99 punktu!

Pełny ranking – TUTAJ