Team Sky / Tim de Waele

Po pierwszym monumencie sezonu kilku kolarzy musiało odwiedzić szpitale. Niestety był wśród nich Łukasz Wiśniowski (Team Sky).

Mediolan-San Remo padł łupem Vincenzo Nibalego (Bahrain-Merida). W końcówce Włoch samotnie pokonywał zjazd z Poggio, a za jego plecami doszło do kilku kraks. Na wspomnianym zjeździe upadł m.in. Andre Greipel (Lotto-Soudal). Niemiec wycofał się z rywalizacji z przez złamanie lewego obojczyka, co przełoży się na dłuższą przerwę i prawdopodobne opuszczenie wiosennych klasyków. Podobną kontuzję ma Anthony Turgis (Cofidis).

W pierwszej strefie bufetu kraksę zaliczył Łukasz Wiśniowski (Team Sky). Polak chciał kontynuować, ale ostatecznie wycofał się z rywalizacji z powodu silnego bólu prawego nadgarstka. Na szczęście Wiśnia jedynie się poobijał i nie odniósł poważniejszych kontuzji.

Z wyścigu wycofali się też trzej zawodnicy EF Education First – Drapac p/b Cannondale – Daniel McLay, Mitchell Docker i Simon Clarke. McLay i Clarke upadli na zjeździe z Capo Berta, a w dużo gorszym stanie jest Australijczyk – złamał trzy kręgi. Pocieszeniem była jednak… pizza, którą dostał w karetce.

Pozostali poszkodowani (Jens Keukeleire i Jasper de Buyst (Lotto-Soudal) czy McLay) wyszli z upadków bez większych obrażeń. Mark Cavendish (Dimension Data), który zaliczył efektowny lot przez wysepkę ma złamane żebro i podejrzenie kontuzji łokcia.