Fot. Team Sky

Członkowie Komisji Cyfryzacji, Kultury, Mediów i Sportu uważają, że kolarze Team Sky przyjmowali niedozwolone środki by poprawiać swoje wyniki.

Od dłuższego czasu nad Team Sky zbierają się czarne chmury – najpierw pojawiły się doniesienia o dziwnych paczkach kierowanych do lekarza ekipy, potem oskarżenia o nadmierne wykorzystywanie TUE w przypadku Bradleya Wigginsa, a w końcu Christopher Froome przekroczył dozwoloną dawkę salbutamolu. Dziś opublikowano za to raport medyczny autorstwa Komisji Cyfryzacji, Kultury, Mediów i Sportu, z którego jasno wynika, że wspomniane TUE nie było wykorzystywane do leczenia.

W raporcie znajduje się dokładna analiza praktyk medycznych, jakie pojawiały się w Team Sky i British Cycling. Jak wynika z tekstu – kolarze Team Sky mieli przyjmować kortykosteroidy przed Tour de France 2012 (wygranym przez Bradleya Wigginsa), by zmniejszyć swoją wagę. W świetle przepisów taka praktyka jest dozwolona – zawodnicy otrzymali TUE (wyjątkowe pozwolenie na skorzystanie ze środków ze względu na leczenie).

Na podstawie dowodów, jakie zostały pozyskane przez Komisję na temat wykorzystywania triamcynolonu w Team Sky w okresie objętym śledztwem, zwłaszcza w 2012, uważamy, że ten mocny kortykosteroid był używany przez Bradleya Wigginsa, i prawdopodobnie innych kolarzy go wspierających, przed Tour de France. Jego użycie nie było lecznicze, ale by poprawić stosunek mocy do masy przed wyścigiem. Przyjęcie TUE na triamcynolon dla Bradleya Wigginsa przed Tour de France 2012 oznaczało, że jego efekty były odczuwalne również podczas rywalizacji

– czytamy w raporcie.

Wspomniany raport mocno uderza w całą organizację, jaką jest Team Sky. Założona w 2010 roku drużyna kierowana przez Sir Davida Brailsforda szczyci się filozofią ‘marginal gains’ i ‘zero tolerancji dla dopingu’. W świetle odkryć członków Komisji wspomniane hasła nieco sobie przeczą.