fot. Michał Kapusta / naszosie.pl

Występ Chrisa Froome’a w wyścigu Vuelta a Andalucia Ruta del Sol wiąże się z ciągłymi komentarzami, czy to mediów, kibiców, czy też innych zawodników. Dziś swoje trzy grosze do całej sprawy postanowili dorzucić Philip Deignan, Oliver Naesen i Tim Wellens.

Nie jest wielkim zaskoczeniem fakt, iż drużynowy kolega czterokrotnego zwycięzcy Tour de France trzyma jego stronę. Doświadczony Irlandczyk potwierdził, iż każdy w Team Sky wierzy w czystość swojego lidera.

Skoro nie zrobił niczego złego, sadzanie go na ławce na około 6 miesięcy, bo tyle podobno może trwać proces, jest bardzo nie fair. Media bardzo wszystko rozdmuchują, ale my staramy się jedynie wykonywać swoją pracę, zgodnie z naszymi przekonaniami

– powiedział Deignan.

W opozycji do Irlandczyka stanęli dziś Belgowie. Oliver Naesen i Tim Wellens, bo o nich mowa, Według nich, ściganie się z zawodnikiem podejrzanym o oszustwo jest zupełnie nielogiczne.

Froome nie powinien startować dopóki sprawa nie zostanie wyjaśniona. Nikt nie może przyznać, że to normalna sytuacja. To bardzo zła wiadomość dla każdego z nas. Oby UCI rozwiązało wszystko jak najszybciej

– powiedział Naesen.

Jego powrót bardzo podzielił środowisko. Na miejscu Froome’a na pewno nie czułbym się tak komfortowo jak on i najprawdopodobniej odpuściłbym ściganie do momentu, aż zapadnie wyrok

– dodał Wellens.

Niewątpliwie, zgodnie ze słowami kolarza Lotto Soudal, cały peleton jest obecnie mocno podzielony. Zakończyć to może jedynie wyrok we wszystkich dręczącej sprawie.