fot. Michał Kapusta / naszosie.pl

Holenderskie miasto chce skompletować swoistego hattricka w organizacji etapów wielkich tourów.

W 2010 roku Utrecht gościł kolarzy podczas mety drugiego etapu Giro d’Italia. Wtedy najszybszy okazał się Tyler Farrar. Pięć lat później w tym holenderskim mieście miało miejsce otwarcie 102. edycji Tour de France. Indywidualną czasówkę wygrał Rohan Dennis i został pierwszym liderem wyścigu.

Teraz ludzie z firmy Business Peloton Utrecht spotkali się w Hiszpanii z firmą Unipublic – organizatorami hiszpańskiej Vuelty. Według L’Equipe holenderskie miasto ma szansę być miastem startowym Vuelta a Espana 2020. Mówi się także o organizacji mistrzostw świata i Grand Depart Tour de France w 2025 roku.

Peleton Vuelta a Espana 2020 prawdopodobnie spędzi trzy dni w Holandii. W pierwszym dniu miałaby odbyć się jazda drużynowa na czas, a w drugim dniu kolarze powinni odwiedzić rejony Gelderland. Trzeci dzień to Limburgia i finał na Caubergu.