Fot. UCI

Prezydent Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI) powiedział francuskiej gazecie “Le Telegramme”, że drużyna Sky powinna zawiesić Chrisa Froome`a do czasu wyjaśnienia sprawy dwukrotnego przekroczenia normy stężenia salbutamolu w moczu podczas La Vuelty 2017

Drużyna Sky powinna zawiesić Chrisa Froome`a. Teraz to nie w mojej gestii leży ingerowanie [w tę sprawę]. Nie mam zamiaru osądzać, czy jest on winny czy nie, ale byłoby lepiej dla wszystkich, gdyby został zawieszony. To [Dave] Brailsford [szef Team Sky – przyp. M.W.] powinien wziąć za to odpowiedzialność. Poza tym myślę, że jest to coś, czego chcą wszyscy kolarze, ponieważ mają dość psucia wizerunku kolarstwa.

Bez względu na to, co spowodowało taki wynik, w oczach sympatyków tego sportu on [Froome] jest winny. Jesteśmy w rękach ekspertów i to Chris Froome musi teraz udowodnić swoją niewinność

– powiedział David Lappartient.

W depeszy agencji AFP czytamy, że szef UCI dowiedział się o pozytywnym wyniku kontroli antydopingowej czterokrotnego zwycięzcy Tour de France godzinę po tym, jak został wybrany na to stanowisko 21 września 2017 roku. Przypomnijmy, że gdyby nie dziennikarskie śledztwo sprawa ta najprawdopodobniej do dnia dzisiejszego nie ujrzałaby światła dziennego.

Krytycznie wobec sprawy Chrisa Froome`a wypowiedzieli się ostatnio m.in. Romain Bardet (AG2R) oraz zwycięzca Giro d`Italia 2017 Tom Dumoulin, który powiedział, że gdyby u niego wykryto tak wysoki poziom salbutamolu, zostałby zawieszony przez swoją drużynę (Team Sunweb).

Wszystko wskazuje na to, że do wyjaśnienia sprawy Brytyjczyka urodzonego w Kenii wciąż bardzo daleka droga, ponieważ jeśli zostanie on ukarany, będzie mu przysługiwało prawo do odwołania się do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu, co zapowiada, jak określi to David Lappartient, “długą sądową batalię”.